22 lipca br. w jednym z marketów w Zielonej Górze klientka po zapłaceniu za zakupy w kasie samoobsługowej, zapomniała zabrać swoja kartę płatniczą. Zauważyła to 51-latka, która zamiast zwrócić kartę właścicielce lub powiadomić pracowników sklepu, postanowiła skorzystać z okazji.
"Przywłaszczyła kartę i za jej pomocą zrobiła zakupy w kilku innych sklepach na kwotę prawie 500 zł. Kupiła różne artykuły spożywcze, lekarstwa, a także torebkę. W sumie wykonała 15 transakcji, korzystając z cudzej karty"
– powiedziała policjantka.
W namierzeniu kobiety pomógł monitoring, dzięki któremu policjanci zidentyfikowali ją i odtworzyli przebieg całego zdarzenia. 51-latka została zatrzymana już następnego dnia.
Okazało się, że nigdy wcześniej nie była karana czy notowana.
"Jak mówiła policjantom, nie wie dlaczego to zrobiła, chciała wykorzystać okazję, która jej się trafiła i nie pomyślała o ewentualnych konsekwencjach karnych. Teraz ma łącznie 16 zarzutów - jeden za przywłaszczenie karty płatniczej innej osoby i 15 transakcji płatniczych z użyciem cudzej karty"
– powiedziała Stanisławska.
51-latka przyznała się do winy i dobrowolnie poddała karze uzgodnionej z prokuratorem. Będzie musiała oddać nie tylko pieniądze za zakupy, ale także pokryć koszty postępowania sądowego. Do Sądu Rejonowego w Zielonej Górze wpłynął właśnie akt oskarżenia w tej sprawie.
Teraz od sądu zależy, czy przystanie na karę zaproponowaną przez prokuratora, czy też będzie miał inne zdanie.
Rzeczniczka zielonogórskiej policji przestrzegła przez wykorzystywaniem podobnych "okazji", gdyż za posługiwanie się cudzą kartą płatniczą kodeks karny przewiduje karę od roku do nawet 10 lat więzienia.