Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Robert Bąkiewicz w "Politycznej kawie": Jak ktoś bierze na marsz małe dzieci, to znaczy, że ma poczucie bezpieczeństwa

Marsze Niepodległości są bardzo spokojne, budujące. Widziałem kilkumiesięczne dzieciątka. Jeżeli ktoś bierze takie dzieci na marsz, to znaczy, że ma poczucie bezpieczeństwa i to jest najlepszy obraz tego jak ten marsz tak naprawdę wygląda - powiedział przewodniczący stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz, który był gościem Tomasza Sakiewicza w "Politycznej kawie" na antenie Telewizji Republika.

Autor:

11 listopada, jak co roku, ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. "Uroczystości z okazji Narodowego Święta Niepodległości przebiegały nadzwyczaj spokojnie" - powiedział na konferencji po marszu rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka.

Przewodniczący stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz był gościem Tomasza Sakiewicza w "Politycznej kawie".

Myślę, że ilość ludzi była podobna do zeszłego roku. Chociaż na początku podałem liczbę 100 tys. osób, ale myślę, że było grubo powyżej 100 tys., w okolicach 150 tys. nawet. Zaskoczyła nas ta frekwencja bardzo pozytywnie. Z perspektywy frekwencji bardzo udany marsz

- podkreślił.

Jak dodał, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski jak zwykle "musi mówić, że jest nas coraz mniej". 

Marsze od 2015 roku są marszami spokojnymi. Przede wszystkim trzeba pamiętać o tym, że policja zmieniła zupełnie taktykę działań. Trochę się cofnęła, nie prze na konfrontacje. Pamiętamy te poprzednie lata, rządów Platformy Obywatelskiej, gdzie policjanci prowokowali tłum

- przypomniał Bąkiewicz.

W 2020 roku faktycznie doszło do nieporozumień, natomiast pamiętajmy o tym, że to był rok, w którym były marsze tzw. strajku kobiet. I wtedy Rafał Trzaskowski nie pozwolił nam zabezpieczać tego marszu. Co rok mieliśmy walki z warszawskim ratuszem, który chciał uniemożliwić polskim patriotom przejście przez Warszawę

- zwrócił uwagę.

Jak dodał, marsze niepodległości - wbrew temu, co mówi opozycja i jej sympatycy - są bardzo spokojne.

Widziałem kilkumiesięczne dzieciątka. Jeżeli ktoś bierze takie dzieci na marsz, to znaczy, że ma poczucie bezpieczeństwa i to jest najlepszy obraz tego jak ten marsz tak naprawdę wygląda. To buduje takie poczucie wspólnoty narodowej, buduje dumę narodową, taką potrzebę walki o niepodległość, pracy dla polskiej niepodległości. Myślę, że w dzisiejszym świecie, gdzie mamy do czynienia z taką konfrontacją rewolucji i kontrrewolucji, czyli utrzymania państw narodowych

- podkreślił.

Cała rozmowa red. Tomasza Sakiewicza z Robertem Bąkiewiczem poniżej:

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika,

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska