Już dziś w TVP obejrzymy nowy odcinek drugiego sezonu serialu "Reset". Jak co tydzień, tuż przed emisją odcinka, w Telewizji Republika w programie "W Punkt" pojawili się autorzy serialu. Michał Rachoń i prof. Sławomir Cenckiewicz zapowiedzieli to, co zobaczymy na ekranie. Tym razem pokazany zostanie czas działań rządu Tuska tuż po tragedii smoleńskiej.
- Z resetem jest tak, i powiem to wprost, że 10 kwietnia 2010 roku jest dla ekipy Donalda Tuska jedynie sygnałem kolejnym, najważniejszym do tego, żeby w sprawie resetu nacisnąć na gaz. Żeby wykorzystać ten moment do tego, żeby już nie tylko ocieplać relacje z Rosją, tylko, aby je ogrzać
- wskazał prof. Sławomir Cenckiewicz, dodając, że taka polityka przyjmuje charakter antypolski
Jak podkreślał, sprawa Smoleńska została przez Polskę przegrana w momencie, kiedy jeszcze przed rozwinięciem śledztwa polski akredytowany przy MAK płk Edmund Klich zadeklarował, że wina leży po stronie polskich pilotów.
- To jest moment przełomowy. Od niego Rosjanie święcą triumfy - dodał.
Z kolei Michał Rachoń odniósł się do sytuacji opisywanej przez prowadzącą program Katarzynę Gójską, która przypomniała, że z miejsca katastrofy przywiozła do Polski m.in. fragmenty wraku, czy polski paszport. - Rosjanie byli pewni siebie, na miejscu można było chodzić, przywozić do Polski duże kawałki wraku, nikt tego nie kontrolował. Byli pewni tego, że tu, w Polsce, mają już zabezpieczoną sytuację? - pytała.
W odpowiedzi Rachoń przytoczył raport archeologów z 2010 r., gdzie ci piszą, oceniając liczbę obiektów, które znajdują się w kilka miesięcy po katastrofie w tym miejscu - to ponad 30 tysięcy.
- To mówi samo za siebie. Formuła prawna, droga prawna, która została przyjęta: najpierw rezygnacja z dwustronnej umowy z roku 1993, którą pokazujemy po raz pierwszy - dokument znajdujący się w wojskowym biurze historycznym. To jest umowa, która dawała Polsce wspólnie z Rosją możliwość badania na równorzędnych prawach tego zdarzenia. Polska zrezygnowała z tego jednostronnie, chociaż prokuratura ówczesna miała świadomość istnienia tej umowy
- wskazał.
Poinformował również, że w nowym odcinku po raz pierwszy będą opublikowane nieznane fragmenty słynnej rozmowy pomiędzy Donaldem Tuskiem, a Edmundem Klichem i Bogdanem Klichem, w trakcie której padają szokujące słowa. - Donald Tusk przez 13 dni po tym zdarzeniu nie zrozumiał konsekwencji decyzji, które podjął - o ile weźmiemy to za dobrą monetę - powiedział Rachoń.