Zgodnie z Kodeksem wyborczym nowo wybrany prezydent składa przysięgę wobec Zgromadzenia Narodowego w ostatnim dniu urzędowania ustępującego prezydenta. Dziś - 6 sierpnia - kończy się druga kadencja Andrzeja Dudy i właśnie tego dnia odbędzie się uroczystość zaprzysiężenia Nawrockiego.
O tym, że podczas uroczystości zaprzysiężenia nowej głowy państwa, może dojść do różnego rodzaju ekscesów, ostrzegano wiele razy. Pod Sejmem RP, o taki scenariusz zapytał dziś prof. Przemysława Czarnka, reporter portalu Niezalezna.pl.
Czarnek: każda głupota jest możliwa
Zdaniem byłego ministra edukacji narodowej - nie ma się czego obawiać, choć jak zaznaczył - wszystko jest możliwe.
Nic się nie wydarzy, wszystko będzie w porządku. Mnóstwo ludzi przyjechało, zaprzysiężymy prezydenta i będziemy szczęśliwi.
– przyznał pełen optymizmu.
Dalej wskazał jednak, że "to jest demokracja i każda głupota jest, niestety, możliwa. Ale nie sądzę, że komuś przyjdzie coś takiego tutaj do głowy".
Polityka zapytaliśmy również o to, czy na uroczystości można spodziewać się obecności wszystkich przedstawicieli dzisiejszej Rady Ministrów.
Mam taką nadzieję, liczę na dojrzałość. Ale zobaczymy...
– brzmiała odpowiedź Czarnka.
Wcześniej, tego samego dnia, na antenie TVN24, Adam Szłapka, rzecznik rządu powiedział:
"Sądzę [że rząd będzie w komplecie], może kogoś zabraknąć, ale nie na pewno z jakiegoś tam powodu. Premier będzie, Rada Ministrów będzie, posłowie, senatorowie będą. Jest Zgromadzenie Narodowe jednak, wydarzenie opisane w Konstytucji".