Polski dziennikarz Andrzej Poczobut jest już na wolności. Do jego uwolnienia doszło podczas wymiany więźniów z Białorusią za pośrednictwem służb USA. Poczobut został zatrzymany przez białoruski reżim 25 marca 2021 r. i od tamtej pory przebywał za kratami.
Szef MSZ Radosław Sikorski zaczął swoje wystąpienie słowami: "Radujmy się, mamy go". - Ten dzień nie byłby możliwy bez prezydenta Donalda Trumpa, jego specjalnego wysłannika Johna Coale'a, a także wszystkim urzędnikom departamentu stanu - mówił Sikorski. Dziękował później wielu osobom, ale... zapomniał o prezydencie Karolu Nawrockim.
Z kolei amerykański przedstawiciel już w pierwszym zdaniu powiedział o tym, jak zaczęła się cała historia związana z uwolnieniem Andrzeja Poczobuta. Wyraźnie wskazał na rolę polskiego prezydenta.
- Ta historia sięga września, kiedy prezydent Polski i prezydent USA spotkali się w Waszyngtonie - wskazał John Coale, specjalny wysłannik USA ds. Białorusi.
Konferencja prasowa wicepremiera, ministra spraw zagranicznych @sikorskiradek ze specjalnym wysłannikiem 🇺🇸 ds. Białorusi @johnpcoale, po uwolnieniu Andrzeja Poczobuta ⬇️ pic.twitter.com/G3Chvcy85u — Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP 🇵🇱 (@MSZ_RP) April 28, 2026
Tym samym amerykański wysłannik potwierdził ustalenia Niezalezna.pl.
Kluczowym momentem dla losów polskiego dziennikarza Andrzeja Poczobuta była ubiegłoroczna wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w USA. To właśnie po osobistej prośbie skierowanej do Donalda Trumpa, amerykańskie służby otrzymały zielone światło do działania, co uruchomiło skomplikowaną machinę dyplomatyczną zakończoną sukcesem
– pisał nasz dziennikarz Tomasz Grodecki.