Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Promuje czy kompromituje Kraków? Wypuścili ostatni ze spotów. "Oddajcie 7 mln!"

Internauci po obejrzeniu trzeciego spotu Polskiej Organizacji Turystycznej rzekomo promującego nasz kraj nie pozostawiają na nim suchej nitki. Pojawiają się pytania o to, gdzie widać na nim Polskę oraz wytykają Robertowi Lewandowskiemu kiepską dykcję.

Na trzeci ze spotów Polskiej Organizacji Turystycznej musieliśmy czekać ponad miesiąc od emisji poprzedniego. Bohaterem 30-sekundowej produkcji jest po raz kolejny aktor Nikodem Rozbicki. Tym razem zamiast próbując wcielać się w Fryderyka Chopina lub Mikołaja Kopernika został "królem Polski". Z charakteryzacji można wywnioskować, że chodzi o Władysława Łokietka.

Tym razem odbiorcom nie został pokazany - zgodnie z wcześniej stosowaną formułą - Kraków. Wedle zapowiedzi POT spoty miały się ukazywać regularnie, ale na ten ostatni musieliśmy czekać ponad miesiąc. Z wcześniejszych zapowiedzi wynikało, że ma się w nim pojawić Maryla Rodowicz. Jednak zabrakło jej w ostatecznej wersji nagrania.

Po raz kolejny widzimy za to hollywoodzkiego aktora Jesse'go Eisenberga i światowej sławy piłkarza Roberta Lewandowskiego. Ten pierwszy poza westchnięciem wypowiada tylko jedno słowo: "Poland". Jednak uwagę internautów przykuł ze względu na dykcję piłkarz, z którego ust zamiast "more than you expected" (więcej niż się spodziewasz - tłum.) słychać "Mordo, nie ekspekted".

Na jakość wypowiadanych słów zwróciła uwagę także polityk Lewicy Anna Maria Żukowska. Skrytykowała aktora za "toporny w wymowie" angielski akcent. "Nikt anglojęzyczny nie rozumie, co on mówi" - skomentowała.

Często pojawiają się także komentarze dotyczące kosztów kampanii, czyli 7 mln zł.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska