Punktem wyjścia do analizy Prawników dla Polski był wpis premiera. Donald Tusk stwierdził publicznie, że wiarygodność lekarza-sygnalisty ze Szpitala Południowego w Warszawie "wydaje się być wątpliwa". Szef rządu zrobił to, choć czynności z lekarzem i jego pełnomocnikiem zaplanowano dopiero na poniedziałek. Podczas dzisiejszego przesłuchania doktor Jędrzejewski przekazał jedynie śledczym krótką notatkę, odmawiając odpowiedzi na pytania z uwagi na nieobecność pełnomocnika.
O jego prawa ujęli się prawnicy. PdP podnieśli istotę tajemnicy lekarskiej. „Emil Jędrzejewski jest związany tajemnicą lekarską. Z tajemnicy lekarskiej zwalnia tylko sąd” - zastrzegli na początku wpisu.
Stawiają tezę, że „próba przesłuchania Emila Jędrzejewskiego przez podwładnych Waldemara Żurka i bez uprzedniego zwolnienia świadka przez sąd z tajemnicy lekarskiej była zamierzona: chodziło o odebranie zeznań, aby następnie postawić Emilowi Jędrzejewskiemu zarzut karny ujawnienia istotnej tajemnicy zawodowej z art. 266 Kodeksu karnego”.
Z jakimkolwiek zarzutem prokuratorskim - jak piszę PdP - Emil Jędrzejewski zostałby zaprezentowany opinii publicznej jako niewiarygodny kryminalista.
Przypominają, że „postanowienie sądu o zwolnieniu z tajemnicy lekarskiej podlega zażaleniu - także przez osobę zwolnioną z tej tajemnicy”.
Zaapelowali wprost do Żurka: „proszę pokazać sądowe postanowienie o zwolnieniu Emila Jędrzejewskiego z tajemnicy lekarskiej”.
„Właśnie teraz ważą się losy zachowania tajemnicy lekarskiej, dotyczącej każdego z Państwa: czy władza polityczna - poprzez podległy jej aparat prokuratorski i bez kontroli sądu - ma mieć dostęp do Państwa intymnych informacji o leczeniu. Takie informacje to kopalnia wiedzy, którą można zmanipulować i każdego z Państwa próbować skompromitować”
- biją na alarm.
Na koniec zwracają się do środowiska lekarskiego: „gdzie solidarność lekarzy z kolegą po fachu? Gdzie protesty Naczelnej Izby Lekarskiej?”.
🔥🔥🔥
— Prawnicy dla Polski (@PRAWNICYdlaPOL) June 24, 2026
🚨 AKCJA DYFAMACYJNA 🚨
Gruba sprawa Panie @donaldtusk: przesądzać o wiarygodności osoby, która nie została nawet jeszcze należycie (art. 180 kpk) przesłuchana - a może 🤔 ... o taki efekt Panu chodziło: niech prokuratorzy uzurpatora @d_korneluk wiedzą z góry, co… pic.twitter.com/oSuNNPVh5l