Portal zero.pl dotarł do nagrania dotyczącego śmierci pacjenta, który zmarł w toalecie i został odnaleziony po kilku godzinach. Zdecydowano, że sekcja zwłok pacjenta będzie przeprowadzona w szpitalnym prosektorium. Na nagraniu słychać, jak koordynator prosektorium rozmawia z lekarzem o przypadku tego pacjenta i mówi do niego: "To jest trochę syf. Trzeba zrobić tak, żeby syfu nie było". Lekarz odpowiada: „okej, no dobra”. Później dyskutowano o tym, na co mógł umrzeć pacjent. -Myślę, że to będzie tętniak tego serca i będzie ten tamponada - mówiono. Po sekcji zwłok w prosektorium pojawiła się też rodzina zmarłego. - Wie pani, to ja powiem szczerze, ja dawno nie widziałem tak schorowanego serca. Naprawdę. Serce naprawdę miał schorowane - tak Habowski tłumaczył śmierć ich bliskiego, choć mężczyzna nie chorował na serce.
"Nie ujawniono żadnych nagrań"
W poniedziałek komunikat wydała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Poinformowano, że czynności sprawdzające prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów. Napisano m.in., że "w ramach dotychczasowych ustaleń, na sprzęcie podsłuchowych ujawnionym przez technika sekcyjnego nie ujawniono żadnych nagrań, sam technik przesłuchany w charakterze świadka nie zeznawał, że dokonywał nagrań z ukrycia lub takie posiada". Dodano, że: "w najbliższym czasie nie planujemy szerszego informowania o sprawach nadzorowanych przez Prokuraturę w zakresie nieprawidłowości w SOR Szpitala Południowego i jego Prosektorium".
W związku z pytaniami dotyczącymi sprawy nieprawidłowości w Prosektorium Szpitala Południowego informujemy, że czynności sprawdzające prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów. W ramach tego postępowania zaplanowane są przesłuchania osób zgłaszających się jako świadkowie…
— Prokuratura Okręgowa w Warszawie (@Prok_Okreg_Wawa) July 13, 2026