Do Trybunału Konstytucyjnego weszło czterech sędziów - uzurpatorów w towarzystwie prokuratora Andrzeja Piasecznego i policji.
Jak się dowiedzieliśmy od świadków wydarzenia wewnątrz gmachu Trybunału, prokurator Piaseczny poinformował, że był "po zgłoszeniu o niedopuszczeniu sędziów w udziale posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego TK". Po kilkunastu minutach opuścił gmach.
Prezes TK wpuścił dwóch zaprzysiężonych sędziów, dwóch niezaprzysiężonych - nie.
Andrzej Piaseczny to prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jest członkiem zespołu powołanego przez ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Waldemara Żurka. To zespół "do spraw zapobiegania negatywnym skutkom orzeczeń", czyli ścigania sędziów Sądu Najwyższego, którzy zostali powołani po 2017 roku.
Rzecznik PG prok. Anna Adamiak potwierdziła w rozmowie z nami jedynie, że prok. Piaseczny był dzisiaj w siedzibie TK. Nie potrafiła jednak wyjaśnić, dlaczego.
"Nie mam takich informacji obecnie" - stwierdziła.