W piątek wieczorem w asyście służb do gmachu Trybunału Konstytucyjnego wdarła się grupa osób, w tym kandydatów na sędziów TK wybranych przez Sejm, którzy nie złożyli ślubowania przed prezydentem RP. Doszło do siłowego przejęcia TK, a także do uzurpacji kierowania organem przez Annę Korwin-Piotrowską. Do siedziby TK nie wpuszczono ani prezesa TK, Bogdana Święczkowskiego, ani wiceprezesa TK - Bartłomieja Sochańskiego.
Na miejscu w kulminacyjnym momencie pojawiło się nawet kilkuset policjantów obstawiających budynek Trybunału Konstytucyjnego.
Zdaniem środowiska sędziowskiego, taka sytuacja nie miała precedensu i jest naruszeniem istniejących granic.
Jacek Skała, prokurator, przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP, zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym stwierdził, że jako prokuratorzy "mają kontakt z przedstawicielami różnych fundacji mundurowych".
- Od pewnego czasu napływały informacje, że co rozsądniejsi idą na l4. Były też informacje, że wpłynęły polecenia z KGP aby zabezpieczyć odwody w komórkach elitarnych, specjalistycznych zajmujących się ściganiem najgroźniejszej przestępczości. Czyli funkcjonariusze z takich pionów zostali odciągnięci od swoich zadań mających kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa, by uczestniczyć w siłowym przejmowaniu Trybunału Konstytucyjnego
- przekazał prok. Skala.
Dodał, że "duża część prorządowych prawników odcina się już albo milczy".