Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Proces pozwanego Żurka – akta trafiły do Krakowa i zaczęło się dziać. Zdumiewa też decyzja prokuratury

W prywatnym procesie z udziałem pozwanego Waldemara Żurka znowu mają miejsce zaskakujące sytuacje. Sędziowie z Krakowa – tam trafiła apelacja od wyroku – nie chcą orzekać w tej sprawie i hurtowo składają wnioski o wyłączenie. Zgoła inaczej zachowuje się prokuratura. Najwyraźniej nie zamierza przestać być uczestnikiem postępowania, w którym stroną jest ich najważniejszy szef.

Przed Sądem Okręgowym w Tarnowie toczył się proces cywilny, w którym pozwanym był Waldemar Żurek. Druga strona postępowania – była żona obecnego ministra sprawiedliwości. 

„Dotyczy spraw majątkowych – pozew o zapłatę” – informowała w styczniu br. sędzia Małgorzata Stanisławczyk-Karpiel z Sądu Okręgowego w Tarnowie.

W prywatnym sporze chodziło więc o rozliczenia finansowe pomiędzy byłymi małżonkami. Ale wydarzyło się coś zdumiewającego. 

Prokurator dołączył do sprawy

Pełnomocnik Żurka wystąpił o przystąpienie prokuratora do prywatnego procesu ówczesnego sędziego, który przecież orzekał w sprawach cywilnych. O dziwo, tak się właśnie stało. 

„Udział prokuratora w powyższej sprawie został zgłoszony do Sądu Okręgowego w Tarnowie pismem z dnia 19 sierpnia 2024 roku. Była to autonomiczna decyzja Prokuratora Okręgowego w Tarnowie" – potwierdził Niezalezna.pl prok. Mieczysław Sienicki, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

Skąd taka decyzja?

„Na podstawie art. 7 kpc prokurator może wziąć udział w każdym toczącym się postępowaniu, jeżeli według jego oceny wymaga tego ochrona praworządności, praw obywateli lub interesu społecznego” - tłumaczył Sienicki. – „Podkreślenia wymaga, że zgłaszając udział w postępowaniu cywilnym prokurator nie reprezentuje i nie jest związany z żadną ze stron procesu”.

W sierpniu 2024 r. ministrem sprawiedliwości i Prokuratorem Generalnym był jeszcze Adam Bodnar. 

Na rozprawę w styczniu 2026 r. pofatygował się wiceszef tarnowskiej prokuratury.

„Prokurator Włodzimierz Kumorowski został wyznaczony do uczestniczenia w postępowaniu przed Sądem Okręgowym w Tarnowie już w sierpniu 2024 roku przez Prokuratora Okręgowego w Tarnowie, a więc z chwilą podjęcia decyzji o zgłoszeniu udziału" - zaznaczono. 

Wejście do rządu nic nie zmieniło

Sytuacja była szczególnie bulwersująca, bo przecież w lipcu 2025 r. Żurek wszedł do rządu Donalda Tuska zostając ministrem sprawiedliwości, a zarazem prokuratorem generalnym. Czyli szefem wszystkich prokuratorów w Polsce. Także z tych z Tarnowa, którzy byli uczestnikiem jego prywatnego procesu. 

Portal Niezalezna.pl dopytywał, czy sytuacja się zmieni, skoro Żurek jest prokuratorem generalnym. Początkowo brakowało odpowiedzi, a gdy wreszcie nadeszła nie pozostawiła wątpliwości. 

Jak przekonywała prok. Anna Adamiak, rzecznik PG, wcześniejsza decyzja „została podjęta po przeprowadzonej analizie przedmiotowego postępowania oraz uznaniu, że zachodzą w nim okoliczności uzasadniające przystąpienie do sprawy w trybie art. 7 kpc, tzn., że wymaga tego ochrona praworządności, praw obywateli lub interesu społecznego”.

Dodając, że „po przystąpieniu prokuratora do postępowania ewentualna decyzja o odstąpieniu od udziału mogłaby wynikać wyłącznie z ustania okoliczności stanowiących podstawę zgłoszenia udziału”. A te - jak twierdziła rzecznik Żurka - nie ustały: „decyzja o dalszym uczestnictwie prokuratora w tym postępowaniu, po objęciu funkcji Prokuratora Generalnego przez Waldemara Żurka, jest decyzją niezależnego prokuratora, który uznał, że nadal występują przesłanki do udziału w sprawie, a okoliczność ta nie ma znaczenia prawnego”.

Wyrok po myśli Żurka

 6 marca zapadł wyrok. Korzystny dla Żurka. 

„Sąd oddalił pozew byłej żony Żurka. Co jednak zdumiewa, w ustnym uzasadnieniu orzeczenia sędzia Piotr Wicherek niemal w ogóle nie odniósł się do meritum sprawy. Wygłosił za to dziwaczną polityczną mowę - powołując się m.in. na George'a Orwella i gen. Sosnkowskiego - i stwierdził, że... równie dobrze mógłby wydać orzeczenie korzystne dla powódki. Ale - jak dodał - ponieważ żyjemy "w dwóch rzeczywistościach prawnych", to musi kierować się "sumieniem", a te nakazuje mu uwzględniać... orzeczenia TSUE” – informowaliśmy pół roku temu.

Apelacja do Krakowa

Marcowe orzeczenie było nieprawomocne, co zapowiadało, że to nie koniec sprawy. Rzeczywiście tak się stało. 

„W dniu 11 maja 2026 roku, akta zostały przesłane  do Sądu Apelacyjnego w Krakowie wraz z apelacjami pełnomocnika pozwanego i powódki” – poinformowała Niezalezna.pl sędzia Stanisławczyk-Karpiel. 

Potwierdziliśmy, że sprawa 15 maja br. wpłynęła do sądu w stolicy Małopolski, ale niemal natychmiast pojawił się problem. 

„Skład orzekający do jej rozpoznania został wyłoniony w drodze losowania w Systemie Losowego Przydziału Spraw. Wszyscy członkowie tego składu złożyli wnioski o wyłączenie ich od jej rozpoznania z powołaniem się na art. 49 Kpc. Postanowieniem z dnia 30 czerwca 2026 r. Sąd Apelacyjny uwzględnił te wnioski i wyłączył trzech sędziów I Wydziału Cywilnego od rozpoznania tej sprawy. Po ponownym losowaniu, kolejni sędziowie złożyli tożsame wnioski o wyłączenie ich od rozpoznania tej sprawy

– przekazał sędzia Robert Jurga, rzecznik ds. cywilnych Sądu Apelacyjnego w Krakowie. – „Dopiero po ich rozpoznaniu podjęte zostaną kolejne czynności procesowe”.

A co z prokuraturą, która była uczestnikiem postępowania przed tarnowskim sądem? Najwyraźniej nie zamierza wycofać się z prywatnego procesu szefa. 

„Prokuratura Okręgowa w Tarnowie jest uczestnikiem w sprawie o sygn. I ACa 1539/26, zgodnie z wnioskiem złożonym w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, a także z uwagi na brak jego cofnięcia w toku sprawy”

– wyjaśnił sędzia Jurga.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska