Prezydent na konferencji prasowej w Brukseli został zapytany o "pogróżki ze strony Rosji wobec Polski".
- Jest takie powiedzenie w Polsce: "nie strasz, nie strasz". My jesteśmy narodem, który chce żyć w pokoju. Jesteśmy narodem, który nikogo nie atakował, zwłaszcza na przestrzeni ostatniego stulecia. My zawsze chcieliśmy żyć w pokoju, jeżeli ktoś atakował, to my byliśmy atakowani
- odpowiedział prezydent.
Zapewnił, że Polska "nadal chce żyć w pokoju".
- Wyrwaliśmy się zza żelaznej kurtyny, odzyskaliśmy pełną suwerenność, niepodległość, wolność gospodarczą, po to, żeby żyć w miarę wygodnie, żeby się rozwijać, bogacić, zwiedzać świat, i być obywatelami świata, i tak chcemy, żeby było dalej. To jest nasze dążenie - jako społeczeństwa i narodu. Jesteśmy nieagresywni i nikogo nie chcemy atakować - powiedział Duda.
Jednocześnie podkreślił:
"Ale musimy się przygotować do tego, gdyby ktoś nas zaatakował. Jeżeli ktoś będzie chciał nas zaatakować, czy to od strony północnej, czy wschodniej, czy z jakiejkolwiek innej strony, musi liczyć się z tym, że my twardo staniemy do obrony swojej ojczyzny".
- Zapewniam, że jest ona (nasza ojczyna) wystarczająco rozległa, żebyśmy mieli gdzie napastników pochować
- dodał prezydent.