Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prezydent Duda: będę słuchał różnych głosów

Prezydent Andrzej Duda zapewnił, że przy realizacji swego programu będzie słuchał różnych głosów. Na 24 lipca w 100-lecie utworzenia Rządu Obrony Narodowej Wincentego Witosa zaprasza m.in. środowiska związane z ruchami ludowymi. Będzie też zaproszenie dla środowisk o profilu narodowym - dodał.

Autor:

Pytany w Polsat News o wizję swojej prezydentury na kolejne pięć lat, Duda zaznaczył, że od wielu lat miał tę wizję, mówił o niej i podziękował Polakom, którzy w nią uwierzyli.

Na uwagę, że jego kontrkandydat w II turze wyborów prezydenckich Rafał Trzaskowski oczekuje od niego "zupełnie innej" prezydentury niż w ostatnich pięciu latach, i będzie to dla niego "olbrzymią szansą, żeby uwolnił się od swojej partii politycznej, żeby nie słuchać się przez cały czas tylko jednej osoby i wsłuchać się w głos obywateli", prezydent Duda odparł, że "w przeciwieństwie do pana Rafała Trzaskowskiego wiceprzewodniczącym partii nigdy nie był".

Duda przypomniał, że po wyborze na prezydenta natychmiast wystąpił z PiS oraz zapewnił, że starał się, "aby urząd prezydenta w żadnym stopniu nie był upartyjniony".

Podkreślił też, że realizował program wyborczy, z którym szedł do wyborów.

"To, że pan Rafał Trzaskowski czy inni przedstawiciele opozycji oczekiwali, że ja będę realizował program opozycji, czyli przeciwko programowi, który głosiłem, no to przepraszam, ale moi wyborcy chcieli zupełnie czegoś innego, jednak większość opowiedziała się wtedy za mną. Tak samo, jak teraz większość opowiedziała się za mną i też zapowiadam z góry, że będę realizował program, z którym szedłem do wyborów"

- oświadczył.

Prezydent zapewnił, że będzie to robił "w sposób spokojny, zrównoważony". "Oczywiście będę słuchał tutaj różnych głosów, bo uważam, że trzeba ich słuchać i, tak jak mówiłem, Pałac Prezydencki będzie otwarty" - zadeklarował.

Duda najbliższą okazję do tego wskazał na 24 lipca, w - jak powiedział - "zapomnianą rocznicę" 100-lecia utworzenia, w czasie wojny polsko-bolszewickiej, Rządu Obrony Narodowej, na czele którego stanął Wincenty Witos. "W Belwederze jedna z sal będzie nosiła imię Wincentego Witosa właśnie, czyli premiera Rządu Obrony Narodowej. To jest rząd, który obronił Polskę w Bitwie Warszawskiej. To była wielka odpowiedzialność Wincentego Witosa. I zapraszam między innymi środowiska związane z różnego rodzaju ruchami ludowymi" - mówił.

Na pytanie, czy będzie to okazja do spotkania z politykami PSL i szukania - zaproponowanej na kilka dni przed II turą wyborów - Koalicji Polskich Spraw, prezydent odpowiedział twierdząco.

To jest bardzo ważne, żeby w tych najważniejszych sprawach, które możemy śmiało nazwać polskimi sprawami "z dużej litery", szukać porozumienia wśród ludzi, którzy nawet w różnych kwestiach mają różne poglądy, ale w zakresie tych właśnie najważniejszych wartości, polskich spraw, są gotowi być razem. Tak, jak rząd Wincentego Witosa wtedy, odrzucając wszelkie partykularyzmy partyjne stworzył jedność, która obroniła Polskę

- oświadczył.

Pytany o jednego z liderów Konfederacji Krzysztofa Bosaka, który w poniedziałek w Polsat News "skarżył się, że Konfederacja nie dostała zaproszenia na zapowiadane przez niego w kampanii spotkanie w tej sprawie", Duda zapewnił:

"Będzie zaproszenie do ludzi, którzy mają poglądy konserwatywne także o profilu narodowym, bo tak, jak wszystkich moich rodaków, także ich niezwykle szanuję".

Zadeklarował, że "będzie organizował takie spotkania, na które będzie zapraszał różne środowiska, właśnie po to, żeby rozmawiać o ważnych polskich sprawach".

Zapytany, czy podpisałby ustawę, która ograniczałaby niezależność samorządów, czy też ją zawetował, jak to zrobił w 2017 roku w przypadku ustawy dotyczącej regionalnych izb obrachunkowych, Duda zwrócił uwagę, że zawetował ustawę o RIO, gdyż uznał, że "za daleko szła, jeżeli chodzi o ingerowanie w samodzielność samorządów".

"Więc, jak widać, ja stoję na straży niezależności i samodzielności samorządu terytorialnego. Natomiast, co chcę podkreślić, nie może być również tak, że przedstawiciele samorządu terytorialnego blokują uroczystości państwowe i na przykład uniemożliwiają ich przeprowadzenie. A takie sytuacje nam się już zdarzały, że były z tym problemy"

- powiedział.

Duda stwierdził, że wszystko wymaga "rozsądnego złotego środka" i zapewnił, że jako prezydent będzie do niego dążył". "Uważam, że taki jest obowiązek prezydenta, żeby takiego rozwiązania szukać" - podkreślił. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska