Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Żurek tak zdemolował "pezety", że nie wie kto w nich pracuje. Rozesłał po Polsce zaskakujące pismo

Katowice, Poznań, Warszawa, Wrocław, Szczecin... Waldemar Żurek od miesięcy dokonuje czystek w "pezetach", czyli spec-wydziałach Prokuratury Krajowej, które zajmują się ściganiem przestępczości zorganizowanej i korupcji. Doprowadził do takiego bałaganu, że sam... stracił orientację w sytuacji! Jak ustalił portal Niezalezna.pl, rozesłał po Polsce pismo i zażądał informacji o sytuacji kadrowej. "To jednak może być pretekst do dalszych zmian " - ostrzegają prawnicy.

Przez niemal równy rok urzędowania minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek dokonywał czystek zarówno w sądach, jak i prokuraturach. Jego "aktywność kadrowa" szczególnie mocno odbija się na tzw. "pezetach", czyli wydziałach zamiejscowych departamentu do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej.

Przykładów jest mnóstwo.

O szykanach wobec prok. Jana Drelewskiego, który był autorem aktu oskarżenia wobec Sławomira Nowaka, pisaliśmy wielokrotnie. Choć nadal prowadził liczne śledztwa przeciwko bandytom m.in. handlującym narkotykami lub porywającym ludzi - został odwołany z "pezetów".

Do tego bałagan panujący w śląskich "pezetach", zmiana naczelnika w Poznaniu, albo w Szczecinie odwołanie z delegacji prok. Julity Dziedzic-Boguckiej, żony szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego.

Żurek pyta, co się dzieje

Teoretycznie prokurator generalny powinien znać sytuację w instytucji, którą kieruje. Zwłaszcza w tak istotnych wydziałach, jak "pezety", w których na dodatek dokonuje czystek. Żurek jednak jej nie zna. Mamy na to dowód.

Portal Niezalezna.pl ustalił, że niedawno rozesłał po całej Polsce pismo z żądaniem informacji o stanie kadrowym w specwydziałach Prokuratury Krajowej. Otrzymali je wszyscy naczelnicy "pezetów".

Żurek chce informacji kto obecnie jest na delegacji, jaka jest jego macierzysta jednostka, a także kiedy kończy się okres delegacji i jak długo ona trwa. No i kluczowe - domaga się danych o obciążeniu liczbą prowadzonych spraw, i to w przedziałach miesięcznych.

"W razie wystąpienia dysproporcji w przedmiotowym obciążeniu, wpływie i załatwieniu spraw proszę o wskazanie działań, które zostały podjęte w celu ich wyrównania" - napisał Żurek.

Stosownych informacji prokurator generalny oczekuje do 28 lipca.

"Nie wiadomo, jak wykorzystane zostaną uzyskane dane. Nie można wykluczyć, że do dalszych zmian kadrowych" - usłyszeliśmy od jednego z prawników.

W Warszawie...

Odrobinę ułatwimy pracę Żurkowi, bo na podobny pomysł dziennikarze Niezalezna.pl wpadli kilka tygodni temu i zapytaliśmy o sytuację w Warszawie.

"W Mazowieckim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie obowiązki służbowe wykonuje obecnie 18 prokuratorów, w tym 13 w ramach delegowania"

- poinformował prok. Przemysław Nowak, rzecznik PK.

To stan z początku czerwca. I na pewno się zmienił, bo dwóch prokuratorów nagle zostało odwołanych z delegacji.

Ciekawostka. Po pierwsze - pismo jest osobiście podpisane przez Żurka. Po drugie - mógłby zapewne wszelkie informacje uzyskać w Prokuraturze Krajowej, ale nieufność w szeregach "obrońców praworządności" narasta z każdym dniem...

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska