Przez niemal równy rok urzędowania minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek dokonywał czystek zarówno w sądach, jak i prokuraturach. Jego "aktywność kadrowa" szczególnie mocno odbija się na tzw. "pezetach", czyli wydziałach zamiejscowych departamentu do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej.
Przykładów jest mnóstwo.
O szykanach wobec prok. Jana Drelewskiego, który był autorem aktu oskarżenia wobec Sławomira Nowaka, pisaliśmy wielokrotnie. Choć nadal prowadził liczne śledztwa przeciwko bandytom m.in. handlującym narkotykami lub porywającym ludzi - został odwołany z "pezetów".
Do tego bałagan panujący w śląskich "pezetach", zmiana naczelnika w Poznaniu, albo w Szczecinie odwołanie z delegacji prok. Julity Dziedzic-Boguckiej, żony szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego.
Żurek pyta, co się dzieje
Teoretycznie prokurator generalny powinien znać sytuację w instytucji, którą kieruje. Zwłaszcza w tak istotnych wydziałach, jak "pezety", w których na dodatek dokonuje czystek. Żurek jednak jej nie zna. Mamy na to dowód.
Portal Niezalezna.pl ustalił, że niedawno rozesłał po całej Polsce pismo z żądaniem informacji o stanie kadrowym w specwydziałach Prokuratury Krajowej. Otrzymali je wszyscy naczelnicy "pezetów".
Żurek chce informacji kto obecnie jest na delegacji, jaka jest jego macierzysta jednostka, a także kiedy kończy się okres delegacji i jak długo ona trwa. No i kluczowe - domaga się danych o obciążeniu liczbą prowadzonych spraw, i to w przedziałach miesięcznych.
"W razie wystąpienia dysproporcji w przedmiotowym obciążeniu, wpływie i załatwieniu spraw proszę o wskazanie działań, które zostały podjęte w celu ich wyrównania" - napisał Żurek.
Stosownych informacji prokurator generalny oczekuje do 28 lipca.
"Nie wiadomo, jak wykorzystane zostaną uzyskane dane. Nie można wykluczyć, że do dalszych zmian kadrowych" - usłyszeliśmy od jednego z prawników.
W Warszawie...
Odrobinę ułatwimy pracę Żurkowi, bo na podobny pomysł dziennikarze Niezalezna.pl wpadli kilka tygodni temu i zapytaliśmy o sytuację w Warszawie.
"W Mazowieckim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie obowiązki służbowe wykonuje obecnie 18 prokuratorów, w tym 13 w ramach delegowania"
- poinformował prok. Przemysław Nowak, rzecznik PK.
To stan z początku czerwca. I na pewno się zmienił, bo dwóch prokuratorów nagle zostało odwołanych z delegacji.
Ciekawostka. Po pierwsze - pismo jest osobiście podpisane przez Żurka. Po drugie - mógłby zapewne wszelkie informacje uzyskać w Prokuraturze Krajowej, ale nieufność w szeregach "obrońców praworządności" narasta z każdym dniem...