Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Najdziwniejszy las w Polsce umiera. Tajemnica może umrzeć razem z nim

Od wielu lat przyciąga turystów z całego świata. Pisały o nim "New York Times", "La Repubblica" i "Le Figaro". Nikt nigdy do końca nie wyjaśnił, jak powstał. Teraz grozi mu całkowite zniknięcie. Z ponad 400 drzew zostało zaledwie 95. I właśnie dlatego naukowcy podjęli się zadania, którego nikt wcześniej nie próbował.

Ten las łamie logikę

Według wyliczeń specjalistów, Krzywy Las w Nowym Czarnowie koło Gryfina istnieje od lat 30. XX wieku. Na powierzchni niespełna 1600 metrów kwadratowych rosną sosny z pniami wygiętymi u podstawy niemal pod kątem prostym. Co ciekawe, każde drzewo w tym samym kierunku, każde z takim samym charakterystycznym łukiem. Dlaczego tak wyglądają? Tego do dziś nikt nie wie z całkowitą pewnością.

Najbardziej prawdopodobna teoria mówi o celowym działaniu człowieka. Remieślnicy mieli wyginać młode sosny, żeby uzyskać odpowiednio ukształtowane drewno do budowy kadłubów statków albo mebli. Ale to tylko teoria. W okolicy działały zakłady stolarskie, w pobliżu płynęła Odra. To by się składało w sensowną całość, ale twardych dowodów nie ma. I właśnie ta zagadka przyciągała przez dekady kolejne pokolenia turystów i badaczy.

Dramatyczny ubytek drzew

Sosny Krzywego Lasu mają dziś ponad 90 lat. Dochodzą do biologicznego kresu. Daniel Pogorzelec, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Gryfino, wyjaśnia wprost: drzewa po prostu zaczynają zamierać. To naturalny proces, ale dodatkowo krzywizny pni, które są powodem ich sławy, jednocześnie przyspieszają ich obumieranie. Uszkodzenia mechaniczne w miejscach wygięcia osłabiają drzewa bardziej niż zdrowe pnie. Jeszcze kilkanaście lat temu rosło ich 400. Dziś zostało raptem 95.

Zaczął się wyścig z czasem

Cztery dni temu, w samym środku Krzywego Lasu, Nadleśnictwo Gryfino podpisało porozumienie z Zachodniopomorskim Uniwersytetem Technologicznym w Szczecinie. Cel jest jeden - odtworzyć las, zanim oryginał zniknie na dobre.

Kilkaset metrów od starego lasu leśnicy zasadzili już 2000 młodych sosen, wyhodowanych z nasion pobranych bezpośrednio z krzywych drzew. To podwaliny pod "Krzywy Las 2.0", jak leśnicy sami go nazywają. Problem w tym, że samo DNA drzewa nie wystarczy. Nie wiadomo, jak dokładnie wyginać pnie, żeby uzyskać ten sam efekt, jaki udało się w latach 30. XX wieku.

Prof. Marcin Kubus z ZUT mówi o tym bez ogródek - to wyzwanie, którego nauka dotąd nie podjęła. Naukowcy zbadają strukturę włókien drzewnych oryginalnych sosen, żeby ustalić, w którym dokładnie momencie wzrostu dawni rzemieślnicy ingerowali w pień. Potem zaczną eksperymenty, a więc wyginanie, przycinanie, kontrolowane łamanie pędów. Kilka metod jednocześnie, żeby zobaczyć, która daje efekt najbardziej zbliżony do oryginału. Pierwsze efekty mogą być widoczne za dwa lub trzy lata. Na dorosły las trzeba będzie poczekać 30 do 40 lat.

Czy tajemnica przeżyje swoich twórców?

Projekt jest długi, ryzykowny i bez gwarancji sukcesu. Pogorzelec przyznaje bez owijania w bawełnę, docelowo eksperci chcieliby uzyskać 400 wygiętych sosen, ale żeby to osiągnąć, trzeba wypróbować 2000 drzew, bo część eksperymentów po prostu nie wyjdzie.

Pierwsze efekty zobaczy więc być może pokolenie, które dziś jest w szkole podstawowej. Krzywy Las, który znamy z fotografii i pocztówek, pewnie zniknie, zanim nowy w pełni dorośnie. Gdzieś między tymi dwoma lasami - starym i nowym - kryje się pytanie, na które do dziś nie ma odpowiedzi: jak właściwie ten magiczny i tajemniczy las powstał.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska