Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prezes TK o lawinie emocji i agresji. „Dostaję pogróżki. Boję się wyjść z wnukami do parku”

- To taka lawina emocji, która się przetacza. To nie tylko pogróżki pisemne [jakie dostaję], ale jest też tak, że ja ograniczam swoje wychodzenie do restauracji, do sklepu do minimum. Boję się wyjść z wnukami do parku dlatego, że tyle razy spotkały mnie przykre doświadczenia - powiedziała w rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem Julia Przyłębska, prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Autor:

Tomasz Sakiewicz podczas rozmowy w TV Republika wskazał, że często w opinii medialnej, szczególnie po stronie opozycji, podważa się decyzje oraz procedurę wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przywołał także niedawną wypowiedź lidera PO, Donalda Tuska, który stwierdził, odnosząc się do sędziów sądów i trybunałów, że wystarczy "kilku odważnych ludzi: którzy "wyproszą panie i panów, którzy nielegalnie zajmują miejsca i wyprowadzi się (ich) z budynku".

- Ja jestem zażenowana taką wypowiedzią. Uważam, że polityk z taką przeszłością, również europejską, nie powinien takich rzeczy mówić. To żenujące i to kompromituje. Ktoś odwołuje się do zasad demokratycznych, demokratycznego państwa prawa, praworządności, a za chwilę mówi, że "nie ma żadnej praworządności, zasad, państwa prawa, po prostu jest państwo siły, gdy my zdobędziemy władzę, to my będziemy działali jako państwo na zasadzie omijającej konstytucję"

- powiedziała Julia Przyłębska.

Przyznała, że poziom emocji w przestrzeni publicznej jest obecnie bardzo wysoki i część polityków czynnie te emocje wywołuje i podsyca.

- Chcę ostrzec, że to autentyczne emocje, które przekładają się na agresję, która mnie dotyka. Wierzcie, że poziom emocji jest olbrzymi. Ciągle zarzuca mi się, że mam ochronę - wskazała prezes TK, przyznając, że dostaje pogróżki.

- To taka lawina, która się przetacza. To nie tylko pogróżki pisemne, ale też tak, że ja ograniczam swoje wychodzenie do restauracji, do sklepu do minimum. Ja boję się wyjść z wnukami do parku dlatego. że tyle razy spotkały mnie przykre doświadczenia

- dodała.

Stwierdziła, że postawa części polityków wywołuje w społeczeństwie "anarchizację" i "brak poszanowania dla rządów prawa".

- Jeśli ktoś nie zgadza się z orzeczeniem, stanowiskiem prawnym, to przecież są normalne drogi procedowania. Jest taka sytuacja w sądach, że strona wygrywa i przegrywa. Jak wyglądałby wymiar sprawiedliwości, jak funkcjonowałoby społeczeństwo, gdyby w sądzie osoba X, która przegrała proces, zachowywała się jak część polityków - powiedział Przyłębska.

W rozmowie pojawił się wątek sympatii politycznych części sędziów w Polsce.

- Sędziowie się zaangażowali w działalności polityczną. Z jednej strony zarzuca mi się, że zjem obiad z kimś, kogo znam, ale ja ani nikogo publicznie nie obrażam, ani nie agituję politycznie. Jeśli uczestniczę w publicznych wydarzeniach, uroczystościach, jestem reprezentantem jednego z najważniejszych konstytucyjnych organów w państwie. Natomiast nie prowadzę agitacji, nie chodzę na wiece, na których jednoznacznie określam swoje poglądy polityczne. To są sytuacje, że jeśli sędziowie tak robią, to naruszają zasadę niezawisłości. Jeśli jesteś sędzią, nie możesz być tylko niezawisły i niezależny wewnętrznie, ale również nie możesz eksponować swoich poglądów politycznych i należeć do partii. Niezawisłość sędziowska polega na tym, że kiedy zasiadam za stołem, to abstrahuje od tego, czy jest mi bliżej do tej czy innej partii

- powiedziała prezes Trybunału.

 

Autor:

Źródło: TV Republika

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska