Szef polskiego rządu wziął udział w nieformalnym szczycie unijnych przywódców w Brukseli, podczas którego politycy poruszali kwestie m.in. budżetu UE po 2020 roku oraz zmian w funkcjonowaniu europejskich instytucji.
- Jesteśmy po 24-godzinach maratonu różnych rozmów, które na dobre rozpoczęły proces negocjacji i uzgodnień w zakresie wieloletnich ram finansowych”- mówił premier.
- Polska jest w dobrej pozycji wyjściowej, jeśli chodzi o negocjowanie przyszłego budżetu unijnego, rozumiemy potrzeby nowego budżetu UE, rozumiemy nowe zadania, jak również konieczność podniesienia tego budżetu - zaznaczył premier Morawiecki.
Premier @MorawieckiM w #Bruksela: Podzielamy refleksję większości krajów, że trzeba znaleźć środki na nowe problemy pojawiające się w #UE.
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) 23 lutego 2018
W tym kontekście premier stwierdził, że patrząc na zapatrywania różnych krajów czy grup krajów na przyszły budżet „jesteśmy mniej więcej gdzieś po środku pomiędzy tymi krajami, które chciałyby ograniczyć wpływy do budżetu po wyjściu Wielkiej Brytanii (…), a tymi krajami, które widzą bardzo wiele nowych celów do sfinansowania z budżetu unijnego”.
- Polska opowiada się za powiększeniem składek do unijnego budżetu nawet do poziomu 1,2 proc. dochodu narodowego brutto - mówił Mateusz Morawiecki.
Obecnie roczne wpłaty państw członkowskich do wspólnej kasy oscylują wokół 1 proc. DNB.
Jak dodał, Polska broni wspólnej polityki rolnej i polityki spójności.
- Jako kraj, który po II wojnie światowej był po niewłaściwej stronie żelaznej kurtyny, musimy nadrabiać straty - zaznaczył szef polskiego rządu.
Morawiecki zwrócił uwagę, że jego rząd podziela opinię, że w UE trzeba też znaleźć nowe środki na nowe zadania, takie jak rozwiązanie problemu uchodźców czy zapewnienie bezpieczeństwa.
.@MorawieckiM: jesteśmy mniej więcej po środku,między tymi krajami, które chciałby ograniczyć wpływy do budżetu po wyjściu Wielkiej Brytanii a tymi, które widzą nowe cele do finansowania z #budżetu UE(...) musi wybrzmieć to, że #Polska broni wspólnej pol. rolnej i pol. #spójności pic.twitter.com/NiaOD5x6cB
— TVP Info ?? (@tvp_info) 23 lutego 2018
Morawiecki poinformował, że Polska wnioskuje, by od nowego budżetu nie obowiązywały rabaty tak, by były - jak mówił - "bardzo podobne mechanizmy wpłacania środków do budżetu ze strony zarówno płatników netto, jak i beneficjentów netto".
- Drugi obszar to zwiększenie środków własnych, z różnych źródeł. Polska wspiera tzw. digital tax, czyli podatek cyfrowy, podatek od różnego rodzaju przedsiębiorstw, które uzyskują duże korzyści ze sprzedaży swoich produktów w Europie, ale nie płacą należnego podatku albo płacą go w możliwie minimalnym wymiarze. Francja, Niemcy, kilka krajów coraz wyraźniej wskazuje na zasadność takiego podejścia - podkreślił premier.
- Wskazujemy również na możliwość skompensowania tego ubytku (w budżecie UE) również przez wpłatę ze strony Wielkiej Brytanii, przynajmniej w jakimś zakresie - dodał Morawiecki.
Podkreślał, że np. Norwegia czy Szwajcaria, które nie są w UE, "w jakimś stopniu partycypują w finansowaniu pewnych programów w ramach umów bilateralnych lub wielostronnych". Zaznaczył, że on sam uważa, że "za dostęp do jednolitego rynku UE Wielka Brytania w jakimś stopniu powinna partycypować".
Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że po spotkaniu z wiceszefem Komisji Europejskiej Fransem Timmermansem wydaje się mu, iż ten coraz lepiej rozumie, dlaczego chcemy reformować wymiar sprawiedliwości.
Szef rządu podkreślał, że temperatura sporu między polskim rządem a Komisją Europejską opadła.
Odnosząc się do zaplanowanej na przyszły tydzień dyskusji w Radzie UE w ramach uruchomionego przez KE art. 7, wyraził nadzieję, że temperatura tego spotkanie nie będzie wysoka.
8 marca szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker spotka się z premierem Polski Mateuszem Morawieckim w Brukseli. Morawiecki pytany na konferencji prasowej, czy spotkanie to zakończy konflikt Polski z KE, powiedział, że to jak dalej będzie przebiegał dyskurs z Komisją Europejską w dużym stopniu będzie zależało od spojrzenia Komisji na naszą "białą księgę" ws. wymiaru sprawiedliwości w Polsce.
- Tam jest analiza porównawcza wielu systemów, tam znajdą się bardzo szczegółowe dobrze udokumentowane odpowiedzi na wszystkie uwagi i wszystkie rekomendacje - podkreślił.
W jego ocenie nasz dialog z KE "jest konstruktywny". "Ale jak się on dalej potoczy, to oczywiście dzisiaj jest jeszcze trochę za wcześnie, żeby prognozować" - zaznaczył premier.