Dzisiaj premier Mateusz Morawiecki zabrał głos w Sejmie na temat agresji rosyjskiej na Ukrainie. Stwierdził, że wojna za wschodnią granicą Polski "musi budzić niepokój w wielu obszarach" oraz zapewnił, że stan polskiej gospodarki jest dobry.
- Jesteśmy w dobrym położeniu. Nasz budżet jest w bardzo dobrym stanie. (...) Dzisiaj nie jest czas, by wchodzić w szczegóły, ale też nie jest to czas, by martwić się stanem polskiej gospodarki - powiedział Morawiecki.
Premier przekonywał, że już pół roku temu podjęto działania, które przewidywały taki scenariusz. Dodał, że sytuacja na granicy polsko-białoruskiej i kryzys migracyjny to część operacji zaplanowanej na Kremlu.
- Dziś bardzo ważny czas, w którym na pewno wśród wielu Polaków panuje wzburzenie, niepokój. to zrozumiałe. Ale my wszyscy musimy wykazać się spokojem, jednością i dbać o umacnianie naszego potencjału obronnego. Jestem przekonany, że Polska jest dzisiaj bezpieczna w ramach najbezpieczniejszego sojuszu na świecie, jakim jest NATO
- powiedział szef rządu.
Zwracając się do Ukraińców, powiedział, że Polska jest z nimi solidarna.
Nie zostawimy was w potrzebie, jesteśmy razem z wami. (...) Polska jako jeden z pierwszych krajów podjęła działania na rzecz wsparcia Ukrainy w zakresie działań humanitarnych i pomocy o takim charakterze. Taką pomoc będziemy kontynuować. Będziemy przyjmować uchodźców, opatrywać rannych. Musimy przygotować się także na czarne scenariusze
- stwierdził Mateusz Morawiecki.
Szef rządu poinformował, że rozmawiał dzisiaj rano z szefową Komisji Europejskiej, Ursulą von der Leyen, oraz szefem Rady Europejskiej, Charles'em Michelem.
- Jest pełne zrozumienie, że musimy doprowadzić do zdecydowanych działań, które powstrzymają barbarzyński atak Putina - dodał.