"Na naszym liczniku mamy już 10 252 maseczki" - powiedziała szefowa Płockiego Wolontariatu Beata Olszewska. Jak dodała, maseczki szyje ok. 40 wolontariuszek, a materiały, które są niezbędne do ich powstania, czyli np. bawełnę i gumki, przekazały w darowiźnie lokalne firmy.
O włączenie się do szycia maseczek ochronnych, w związku z epidemią koronawirusa, zaapelował w połowie marca do mieszkańców i firm prezydent Płocka Andrzej Nowakowski podczas internetowego czatu. Na apel odpowiedzieli m.in. Płocki Wolontariat oraz Stowarzyszenie Aktywny Senior, a materiał i gumki przekazały firmy CottonBee, Gret-Pol i Darland. W krojenie materiału na maseczki zaangażowała się z kolei firma M4B.
"Akcja szycia maseczek sprawiła, że do Płockiego Wolontariatu przyszli nowi wolontariusze. Są to kobiety, które albo są lub były krawcowymi, albo potrafią po prostu szyć i wykorzystują wolny czas na wsparcie naszej akcji"
- podkreśliła Olszewska. Dodała, że w szycie maseczek włączyli się też nauczyciele z Zespołu Szkół Usług i Przedsiębiorczości oraz z Miejskiego Przedszkola nr 2, a także salon sukien ślubnych Nicola B. "Maseczki szyje więc grupa mniej więcej 40 osób. Najwięcej jednego dnia uszyliśmy ponad tysiąc sztuk" - zaznaczyła szefowa Płockiego Wolontariatu.
Jak wyjaśniła, wśród firm wspierających akcję znalazł się PERN, który przekazał 200 metrów bieżących bawełny, Darland - 300 metrów tego samego materiału, Gret-Pol - 800 metrów fizeliny oraz 2 tys. metrów gumki, CottonBee - 100 metrów bawełny oraz Leroy Merlin - 18 metrów bawełny. "Obecnie szyjemy maseczki z materiału ostatniego darczyńcy, czyli PERN. Mamy jednak zapowiedź kolejnego sponsora, że przekaże nam kolejną partię tkaniny" - dodała Olszewska.
Szefowa Płockiego Wolontariatu podkreśliła, że uszyte dotąd maseczki przekazano płockim placówkom medycznym, w tym Szpitalowi Miejskiemu św. Trójcy i Wojewódzkiemu Szpitalowi Zespolonemu, a także Policji, żołnierzom WOT, Straży Miejskiej oraz PCK i pensjonariuszom i pracownikom domu pomocy społecznej. "Ostatnie partie z bieżącej produkcji maseczek przekazujemy seniorom" - wyjaśniła.
Od czwartku do odwołania w miejscach ogólnodostępnych na terenie całej Polski trzeba zakrywać usta i nos. Oprócz masek i maseczek ochronnych, można do tego użyć odzieży lub np. chustki. Drogi, place, sklepy, targowiska, kościoły, dworce to tylko niektóre miejsca, gdzie obowiązuje nakaz wprowadzony w związku z epidemią koronawirusa. Maseczek nie muszą nosić m.in. dzieci do ukończenia 4 lat i osoby niesamodzielne.
- oznajmił w komunikacie płocki samorząd. Według informacji Urzędu Miasta, "do tej pory rozdano ponad 3 tys. maseczek" i będą one dostępne do wyczerpania zapasów.
W ubiegłym tygodniu do akcji szycia maseczek ochronnych dołączył płocki Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego. Jak powiedział rzecznik tej placówki Leszek Skierski, w akcję zaangażowanych jest tam czterech krawców, a z zakupionego materiału powstanie ok. 400 maseczek.
"Maseczki będziemy przekazywali w przyszłym tygodniu. Do tego czasu zorientujemy się, które z placówek medycznych, instytucji czy innych podmiotów aktualnie najbardziej potrzebują tych środków ochronny. Wiemy oczywiście, że potrzeby są wszędzie duże. Chcemy pomóc w pierwszej kolejności tam, gdzie są największe"
- dodał Skierski.
Relacjonując to, co dzieje się obecnie w pracowni krawieckiej płockiego Teatru Dramatycznego, wspomniał, że "w normalnych warunkach przychodzą tam na konsultacje do mistrzów rzemiosła krawieckiego, scenografowie, kostiumolodzy, a także aktorzy, od których pobierane są wymiary do kostiumów nowych premier". "To oczywiście nasza codzienność, którą w dobie czającego się za oknem koronawirusa, zastąpiła akcja szycia maseczek ochronnych" - zaznaczył Skierski.
Przypomniał jednocześnie, że płocki Teatr Dramatyczny kontynuuje działalność online poprzez internetowe media społecznościowe, gdzie m.in. aktorzy tej sceny czytają baśnie dla dzieci oraz wiersze płocczanina Władysława Broniewskiego.