Przed Pałac Prezydencki już od wczesnego przedpołudnia zmierzali patrioci z różnych stron Polski. Na Krakowskim Przedmieściu zebrała się liczna grupa manifestujących, na czele z Klubami "GP". Obecni przed pałacem trzymają transparenty "SAFE is not safe", "SAFE to niewola niemiecka", "Nie dla SAFE, tak dla Polski", "SAFE to germanizacja zysków i polonizacja strat".
- Dziś nie jesteśmy w żaden sposób przekonani, że SAFE to wsparcie, a jesteśmy przekonani, że to próba odebrania nam suwerenności. Polska chce być w UE, ale chce być suwerennym i niepodległym krajem, sprzeciwiamy się warunkowości, niepewności, która wynika z SAFE. Musimy myśleć o przyszłych pokoleniach, by żyły w bezpiecznym kraju i nie spłacały niewiadomych wierzytelności tak naprawdę wobec Niemiec
- mówiła w rozmowie z TV Republika Beata Dróżdż, przewodnicząca Klubu "GP" w Piotrkowie Trybunalskim.
W ubiegłym tygodniu polski Sejm przyjął ustawę o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE, przedłożoną przez ministra obrony narodowej. Projekt ten ma umożliwić Polsce wykorzystanie pieniędzy z unijnego programu SAFE. Nie w ramach „prezentu”, lecz długoletniej pożyczki ze zmiennym oprocentowaniem. Polska wnioskowała o pożyczkę w wysokości ponad 43,7 mld euro, czyli prawie o około 200 mld zł.
Rząd przepycha ustawę przez parlament w rekordowym tempie. Wczoraj zajmował się nią Senat, który jednak zgłosił cztery poprawki. Ostatecznie jednak senatorowie PiS byli przeciwko przyjęciu ustawy o pożyczce, uważając, że nie do przyjęcia jest zasada warunkowości przy jednoczesnym zmuszaniu naszej armii do kupowania jedynie na rynku europejskim.