W hali przylotów na astronautę czekało ok. 100 osób, w tym dzieci z polskimi chorągiewkami, transparentami, koszulkami z orzełkiem i plakatami misji IGNIS. Akcję zorganizował popularyzator astronomii Karol Wójcicki, twórca fanpage’u „Z głową w gwiazdach”, który od kilku dni zachęcał do niej w sieci.
"Postaram się wykorzystać impakt"
Po przylocie Uznańskiego-Wiśniewskiego zorganizowano konferencję prasową. - Postaram się wykorzystać ten impakt misji jak najbardziej - po to, żeby zbudować część naszego przemysłu, technologii, nauki, edukacji. To część, na której mi bardzo zależy - powiedział astronauta, zapytany o plany na przyszłość.
Sławosz Uznański-Wiśniewski zastrzegł przy tym, że to jest również pytanie do agencji kosmicznych - polskiej i europejskiej. Jak wskazał na długą metę trzeba „zbudować bardzo solidną strategię, żeby technologicznie zaistnieć i stać się championem Europy”.
Zdradził również, jak będą wyglądały jego kolejne tygodnie. W weekend planuje spotkanie z najbliższą rodziną w Łodzi. - Z dużą częścią mojej rodziny nie widziałem się od startu, czekali na mnie ponad miesiąc; nie mogę się doczekać, żeby ich uściskać - podkreślił.
Kolejne dni spędzi w znów ośrodku w Kolonii (Niemcy), gdzie będzie przechodził planowane badania medyczne i uczestniczył w badaniach naukowych pod kątem medycznym, co jest standardowym działaniem wobec astronautów po powrocie z przestrzeni kosmicznej. W przyszłą środę 30 lipca Sławosz Uznański-Wiśniewski wraca na dwa tygodnie do USA, „żeby zamknąć misję - część naukową, techniczną badań” i dotyczącą „feedbacku po misji”.
Jeśli chodzi o dalszą perspektywę, to - jak powiedział astronauta - działania należy dopiero zdefiniować. Wspomniał o programie na polskich uczelniach, w ramach którego „chętnie dałby wykłady, taki master class” dla polskich studentów, dotyczące technologii kosmicznej. - Na tym mi zależy i wiem, że taki program jest przygotowywany - powiedział.
Dodał, że po pobycie w Kolonii (gdzie spędził czas od momentu wylądowania - przyp. PAP) czuje się dobrze fizycznie i bez problemu przechodził adaptację. - Jestem zdrowy i gotowy do pracy. Nasza praca dopiero się zaczyna - podkreślił.
Drugi Polak w kosmosie
Sławosz Uznański-Wiśniewski jest astronautą projektowym ESA, drugim – po Mirosławie Hermaszewskim – Polakiem w kosmosie i pierwszym obywatelem naszego kraju, który postawił stopę na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Misja Ax-4 z jego udziałem rozpoczęła się 25 czerwca. Poza Polakiem wzięli w niej udział: Amerykanka Peggy Whitson, Węgier Tibor Kapu oraz indyjski pilot Shubhanshu Shukla. 26 czerwca kapsuła Dragon Grace z czworgiem astronautów zadokowała do ISS, a na Ziemię astronauci wrócili 15 lipca.
Od 16 lipca polski astronauta przebywał w Kolonii, gdzie mieści się siedziba Europejskiego Centrum Astronautów ESA. W ośrodku Niemieckiego Centrum Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (DLR) „Envihab”, przechodził rehabilitację, a zespół medycyny kosmicznej ESA monitorował jego stan zdrowia i kondycję.