Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Potrzebne jest nam dobre, silne państwo". Prezes PiS o konieczności przebudowy ustroju [ZDJĘCIA]

"Powinniśmy budować dumę narodową, a do tego musimy mieć inaczej zorganizowane państwo. Musi nastąpić eliminacja z naszej klasy politycznej tych, którzy nie przestrzegają żadnych reguł. Jest konieczna przebudowa naszego ustroju - dla polskiej siły, naprawdę poważnej pomyślności naszego społeczeństwa w sferze ekonomicznej. Potrzebne są zupełnie nowe regulacje ustrojowe. Wiem, że to bardzo trudne, ale potrzebne" - mówił podczas kongresu PiS "Myśląc Polska. Alternatywa 2.0" prezes ugrupowania - Jarosław Kaczyński.

Autor:

O godz. 10:30 rozpoczął się kongres Prawa i Sprawiedliwości: "Myśląc Polska 2.0". Podczas wydarzenia przemawiają m.in. prezes PiS - Jarosław Kaczyński, kandydat PiS na premiera - prof. Przemysław Czarnek oraz wiceprezes PiS - Mateusz Morawiecki. 

Kaczyński: wciąż jest kłopot

Jako pierwszy na mównicy pojawił się lider PiS.

"Ośmielę się powiedzieć kilka słów na temat warunków naszego wzrostu. Warunków szybkiego wzrostu Polski, szybkiego dorównania do poziomu PKB tego państwa, z którym powinniśmy się porównywać. Leżymy w konkretnym miejscu Europy - między Rosją a Niemcami. Rosja jaka jest, każdy wie, natomiast Niemcy to wysokorozwinięte państwo europejskie przeżywające dzisiaj kłopoty gospodarcze. Mimo wszystko - dysponujące w dalszym ciągu potężną gospodarką. I to zrównanie się, przy założeniu, że Niemcy się nie rozwijają, moglibyśmy osiągnąć po wzroście o minimum 30 proc"

– zaczął swoje przemówienie.

Jak wskazał - "pierwsza sprawa, która jest potrzebna nie tylko do realizacji tego celu, ale i zapewnienia nam gospodarczej przyszłości, to jest zdobycie kwalifikacji, odpowiedniego poziomu kwalifikacji, także tych najwyższych, odnoszących się do największych działów gospodarki w naszym kraju. To jest kwestia zupełnie fundamentalna".

W dalszym ciągu jest tu kłopot. Sprawa kształcenia, przebudowy oświaty - nie tylko w tym kierunku, który jest ściśle związany z danymi specjalizacjami. To jest przebudowa oświaty, dyskursu społecznego w kierunku umocnienia naszej tożsamości i naszej lojalności - wobec państwa, gotowości Polaków, żeby pracować w Polsce albo przynajmniej robić ot częściowo. Dzisiaj wypływ ludzi najzdolniejszych jest poważnym mankamentem naszego życia społecznego i gospodarczego. Może nie widać go w statystykach, ale gdyby ci ludzie byli w Polsce, z całą pewnością mielibyśmy i wyższe PKB, ale i lepszą strukturę gospodarczą. A ta struktura gospodarcza dzisiaj nie jest taka, jaka powinna. 

– kontynuował.

Prezes PiS zaznaczył, i że "trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że PKB nie jest jedynym wyznacznikiem poziomu gospodarczego".

Trzeba uzyskiwać wyniki w innych dziedzinach. Jest sprawa, którą trzeba uznać za szczególnie ważną. Nasze przemiany gospodarcze muszą prowadzić do tego, byśmy produkowali jak najwięcej produktów finalnych. To znaczy - żebyśmy zdobywali jak największą marżę. Jeżeli uczestniczymy w produkcji, często nawet dzisiaj skomplikowanych urządzeń, to jeżeli jest to dla innych - produkt ostateczny - udział w marży mamy bardzo niewielki. A walka o marżę jest dzisiaj niezwykle ważnym elementem konkurencji gospodarczej i rozwoju. I zawsze była. Te sprawy się łączą. 

– tłumaczył, dodając: "to musi być przemyślana polityka".

Wezwał: "musimy się za to jakoś zabrać, chociaż nie ukrywam - jest to przedsięwzięcie trudne, ale jednocześnie bardzo potrzebne. Potrzebna jest też lojalizacja nowych pokoleń, bo tam trzeba szukać talentów wobec własnej ojczyzny, wobec własnego państwa. To jest bardzo ważny element tego, co może zbudować w Polsce ogromny sukces gospodarczy i prawdziwe zrównanie naszej gospodarki z gospodarkami, które funkcjonują na ogół na zachód od polskich granic".

Po drugie, jak zaznaczył Kaczyński - ważne jest gromadzenie zasobów finansowych. "To jest sprawa dzisiaj szczególnie trudna, bo mamy wielki kryzys finansów publicznych. Kryzys, który w normalnych warunkach przekłada się z czasem na kryzys gospodarczy. Trzeba się z tego obronić - ale to zakłada zmianę władzę. To jest warunek, o którym trzeba mówić. Mamy tu również do czynienia z czymś daleko idącym. Możemy opanować finanse publiczne, ale chodzi o zasoby inwestycyjny. Zarówno te wewnętrzne, jak i te zewnętrzne. Sądzę, że jeżeli w ciągu najbliższych 10 lat chcemy osiągnąć wielki postęp gospodarczy, ale i w innych decyzjach, musimy zainwestować około 10 bln złotych. Albo i więcej" - mówił.

Dziś poziom inwestycji w Polsce jest niski, ale efektywny. Daje nam wzrost, jak na dzisiejsze czasy, niezły. Jest to jednak za mało. Dochodzimy w tej chwili do 4 bln zł PKB. Jeszcze w poprzednim roku nie przekroczyliśmy tej granicy. W tym roku, biorąc pod uwagę wzrost i inflację, przekroczymy. Jest to 25 proc. poziomu osiąganego m.in. przez Japonię. Musimy osiągnąć procent, który osiągały Czechy. W naszej strefie, przy naszej granicy, było to możliwe. Jest to trudne, ale jest to problem, który został postawiony, choć nie używano wtedy takiej nazwy - w programie 2015 roku. Ten program może nazwać programem "obudzenia kapitału". I choć przez 8 lat odnieśliśmy ogromne sukcesy, ten program nie zakończył się pełnym sukcesem. Trzeba to tego wrócić i trzeba to "obudzenie kapitału" przeprowadzić. 

– podkreślił.

"Konieczna jest przebudowa naszego ustroju"

Kaczyński wskazał, iż "kolejna sprawa to tania energia". Bo - "ona jest potrzebna dla naszego rozwoju, naszego życia, życia gospodarstw domowych. Jest także potrzebna dla przyciągania inwestycji. To, że chcemy być jak najbardziej samodzielni, to w żadnym razie nie oznacza, że nie chcemy tych inwestycji zewnętrznych. One są nam potrzebne".

Odegrały bardzo dużą rolę w naszym wzroście w ciągu ostatnich dziesięcioleci. Ale muszą być ku temu przesłanki. Niskie płace - mimo tego, że w dalszym ciągu są znacznie niższe niż niż Zachodzie, to efekt tego, że wartość złotówki jest niska - jeśli chodzi o siłę nabywczą. Jeżeli ktoś płaci nawet w euro, to w Polsce ma mniejszą kwotę. 

– doprecyzował.

Podkreślił jednak, że "musimy mieć także inne atuty",

Chciałbym zwrócić uwagę na pewne propozycje, które parę lat temu zostały uznane za zbyt drogie, niewarte podjęte, ale dzisiaj trzeba je co najmniej po raz kolejny przemyśleć. Chodzi o wykorzystanie procesów gazyfikacyjnych w stosunku do węgla, węgla kamiennego, biomasy, odpadów. Gaz może pochodzić z różnych źródeł. Można od niego oddzielać CO2 i zmieniać paliwa w mocznik - do produkcji nawozów. Jednocześnie nie mielibyśmy wtedy problemów z emisją. Według obliczeń posła Tomaszewskiego, jest to w tej chwili tańsze. 

– przypomniał.

Reasumując swoje wystąpienie, lider PiS podkreślił, że "nam jest potrzebne dobre państwo, silne, budujące lojalność. A żeby ją budować, to trzeba budować respekt, wzbudzać dumę".

U nas ludzie często mówią, że są z czegoś dumni. To jest narracja drugiej strony, bo często odnosi się do rzeczy, które nie powinny być przesłankami do poczucia dumy, bo są to zbyt drobne sprawy. Powinniśmy budować dumę narodową, a do tego musimy mieć inaczej zorganizowane państwo. Musi nastąpić eliminacja z naszej klasy politycznej tych, którzy nie przestrzegają żadnych reguł. Jest konieczna przebudowa naszego ustroju - dla polskiej siły, naprawdę poważnej pomyślności naszego społeczeństwa w sferze ekonomicznej. Potrzebne są zupełnie nowe regulacje ustrojowe. Wiem, że to bardzo trudne, ale potrzebne. 

– zaznaczył.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej