Właściciel zranionego kota zawiadomił policję we wtorek. Poprzedniego dnia zwierzę zostało trafione śrutem w okolicę łopatki, niezbędna była pomoc weterynaryjna. Mężczyzna powiedział, że to już trzeci jego kot, który został postrzelony od 2015 r.
Policjanci ustalili podejrzanego o strzelanie do kotów. U mieszkańca Białej Podlaskiej znaleziono wiatrówkę i śrut. 64-latek przyznał się w rozmowie z policjantami, że strzelał we wtorek w kierunku kota. Tłumaczył, że chciał jedynie go wystraszyć, bo kot przychodzi na jego posesję i atakuje hodowane przez niego gołębie.
Policja postawiła gołębiarzowi zarzuty dotyczące postrzelenia trzech kotów, za znęcanie się nas zwierzętami będzie odpowiadał przed sądem.
"Będziemy wyjaśniać wszystkie okoliczności tej sprawy"
– powiedziała rzeczniczka policji w Białej Podlaskiej podkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla.
Za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara do trzech lat więzienia.