Podczas sobotniej konwencji w Polskim Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół” w Krakowie lider PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że Przemysław Czarnek będzie kandydatem ugrupowania na premiera w najbliższych wyborach parlamentarnych.
Decyzję prezesa PiS ocenili na kanale "13. piętro" dziennikarze Strefy Wolnego Słowa - Rafał Ziemkiewicz i Katarzyna Gójska. Ziemkiewicz przyznał, że spodziewał się, że kandydatem PiS na premiera będzie Lucjusz Nadbereżny. Z kolei Katarzyna Gójska nie dziwiła się temu, że Jarosław Kaczyński wskazał właśnie Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera.
- Nie jestem zaskoczona. Gdyby to była inna osoba, byłabym rozczarowana - skomentowała w "13 piętrze". - Mam wrażenie, że prof. Przemysław Czarnek to jest nie tylko odpowiedź na to przesuwanie się polskich wyborców na prawo i odejście części wyborców do Konfederacji, części do partii Brauna. Dlatego, że Przemysław Czarnek przez ostatnie kilka miesięcy, na poziomie lokalnym, ale budował też koalicję z PSL.
Nie wiem, jakie są dziś prawdziwe notowania PSL, samo PSL też nie wie, ale wiadomo, że ta walka przed wyborami parlamentarnymi to będzie walka o dosłownie każde pół procenta wyborców. To ma znaczenie, bo on jest mimo wszystko w stanie stworzyć taką sytuację, w której część wyborców PSL-u nie odrzuci go jako kandydata
– przypomniała..
"To jest bardzo dobry pomysł, wysunięcie kandydata na premiera, czyli powtórzenie manewru z wyborami prezydenckimi, które są w Polsce najbardziej czytelne. A mam wrażenie, że w tej sytuacji dzisiejszej, gdy mamy Donalda Tuska w takiej walczącej furii, to danie wyborcom sygnału - to jest nasz lider, nie odstawiający nogi" - podsumowała Gójska.