Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Poprawa notowań PiS. Czołowy polityk partii o efekcie Czarnka. "Prezes wiedział, co robi"

Ostatnie badania opinii publicznej pokazują, że Prawo i Sprawiedliwość odnotowuje wzrost notowań. Czy jest to "efekt Czarnka", który został ogłoszony kandydatem partii na premiera? "Po raz kolejny pan prezes Jarosław Kaczyński wiedział, co robi" - ocenił Mariusz Błaszczak.

Autor:

Na początku marca w Hali Sokoła w Krakowie podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości, prezes ugrupowania - Jarosław Kaczyński ogłosił, że w przyszłych wyborach parlamentarnych kandydatem jego partii na premiera będzie prof. Przemysław Czarnek. 

Od tamtej pory Czarnek jeździ po Polsce, by do wyborów parlamentarnych w 2027 roku odbyć jak najwięcej spotkań z Polakami. Ogłasza też kolejne propozycje mające na celu pomoc obywatelom - np. ustawa obniżająca VAT na żywność do zera, co zapowiedział dziś rano. 

Widać wyraźnie, że notowania Prawa i Sprawiedliwości - w badaniach sympatii politycznych Polaków, zaczynają się poprawiać. Z nowego sondażu Research Partner wynika, że gdyby wybory parlamentarne miały odbyć się w najbliższą niedzielę, poparcie dla dwóch największych ugrupowań wyglądałoby następująco: 

  • Koalicja Obywatelska zdobyłaby 30,6 proc. głosów badanych (spadek o 1 p. p. w stosunku do ostatniego badania)
  • Prawo i Sprawiedliwość - 26,4 proc. (wzrost o 1 p. p.).

Błaszczak o "efekcie Czarnka"

O to, czy jest to "efekt Czarnka" został zapytany Mariusz Błaszczak, przewodniczący KP PiS.

Tak, rzeczywiście jest taki efekt, to zresztą widać na spotkaniach [...] widać ożywienie, przychodzą ludzie tłumnie na spotkania, a w sondażach, które zamawiamy, także widać wzrost poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości, a więc po raz kolejny pan prezes Jarosław Kaczyński wiedział, co robi

– wskazał.

Dodał również, że kierownictwa partii nie ma zamiaru wymieniać kandydata partii na premiera "na lepszy model". 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej