Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ponad 200 interwencji. Ulewne burze siały spustoszenie. Woda wdarła się do szpitala

Ponad 200 razy wyjeżdżali do tej pory podkarpaccy strażacy do usuwania skutków burz i nawalnych opadów deszczu, które przeszły dziś przez region. Ulewne deszcze zalały m.in. pomieszczenia w piwnicach Szpitala Uniwersyteckiego w Rzeszowie i Teatru im. Wandy Siemaszkowej.

Jak przekazał rzecznik podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Marcin Betleja, działania strażaków koncentrują się przede wszystkim na usuwaniu skutków silnych opadów deszczu i burz.

Nawałnica na Podkarpaciu

- Polegały głównie na pompowaniu wody z zalanych piwnic budynków mieszkalnych, użyteczności publicznej i budynków usługowych. Strażacy udrożniali przepusty drogowe oraz usuwali połamane konary i drzewa leżące na jezdniach, chodnikach i posesjach – wymienił st. bryg. Betleja.

Najwięcej zdarzeń zanotowano w Rzeszowie i powiecie ropczycko-sędziszowskim.

W Rzeszowie strażacy pomagali usunąć wodę m.in. z zalanych piwnic Teatru im. Wandy Siemaszkowej, częściowo zalanych pomieszczeń w piwnicach szpitali przy ul. Chopina i Krakowskiej. W Przemyślu powalone drzewo uszkodziło trzy samochody. Do podobnego zdarzenia doszło także w powiecie ropczycko-sędziszowskim

–  przekazał strażak.

- Na szczęście nikomu nic się nie stało. Nikt nie został ranny – dodał.

Zalany szpital. Tysiące osób bez prądu

Rzecznik Szpitala Uniwersyteckiego przy ul. Chopina w Rzeszowie Andrzej Sroka poinformował, że ulewne opady deszczu zalały poziom minus jeden szpitala. Woda dostała się m.in. do części apteki szpitalnej, kuchni, izby przyjęć oraz części magazynów.

Jak dodał strażacy już wypompowali wodę i trwa osuszanie pomieszczeń. - Izba przyjęć powinna wznowić przyjmowanie pacjentów ok. godz. 20 – przekazał.

Ulewy spowodowały również utrudnienia na ulicach Rzeszowa. Jak wcześniej informował oficer prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie st. kpt. Jan Czerwonka, przez pewien czas nieprzejezdna była ul. Wyzwolenia pod wiaduktem; na ul. Piłsudskiego woda płynęła jezdnią, tworzyły się korki. Jak dodał, w tej chwili sytuacji wróciła do normy. Przestało padać, studzienki kanalizacyjne przyjęły nadmiar wody.

Dyżurna Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie Anna Olko-Wilk przekazała, że bez energii elektrycznej jest 3295 odbiorców, głównie w rejonie Krosna i Sanoka. Dodała, że intensywne opady rozpoczęły się około południa i objęły całe województwo. W tej chwili minęły już region.

Ostrzeżenie drugiego stopnia przed intensywnymi opadami deszczu na Podkarpaciu obowiązywało do godz. 16.00. 
Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska