W czwartek przed południem na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ul. Benedyktyńskiej na Podkarpaciu 31-letni mężczyzna ranił nożem czerech mężczyzn i kobietę. Poszkodowani trafili do szpitala. Jedna z ranionych osób zmarła. Według relacji świadków do ataku doszło przed mszą święta.
Głos w sprawie zabrała prok. Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.
- Sprawca został zatrzymany, przewieziono go do Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu. Jeśli jego stan zdrowia na to pozwoli, zostanie na komendzie; jeśli nie, będzie przewieziony do właściwej placówki
- przekazała.
Potwierdziła, że mężczyzna doznał obrażeń podczas zatrzymania. Wśród pięciu osób poszkodowanych, trzy osoby to osoby duchowne, dwie osoby - mężczyzna i kobieta - to osoby świeckie.
- Dwie osoby znajdują się w Centrum Medycznym w Jarosławiu. Ich stan jest ciężki. Pozostałe dwie osoby zostały przewiezione do szpitali w Przeworsku oraz w Przemyślu - mówiła prok. Harasz-Wołoszyn.
Pytana o przebieg ataku, przyznała:
„ten mężczyzna dziś w godzinach nocnych wjechał do Polski z Niemiec. Udawał się na przejście graniczne w Korczowej, gdzie chciał dostać się na Ukrainę. Nie wiemy jednak, w jaki sposób dostał się do Jarosławia i dlaczego akurat tutaj na teren klasztoru”.
- Nie ma jeszcze decyzji co do przeprowadzenia czynności z mężczyzną. O tym ma zdecydować personel medyczny - powiedziała dziennikarzom.
Przyznała na koniec, że czynności prowadzą prokuratorzy z Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu.