Jak powiedział prok. Nierebiński, 64-letni Leszek Ł. został zatrzymany przez policję 9 kwietnia, w dniu znalezienia zwłok 59-latka. 11 kwietnia usłyszał zarzut zabójstwa.
"Przyznał się do popełnienia czynu. Z uwagi na charakter sprawy nie ujawniamy szczegółów jego wyjaśnień"
– zaznaczył prokurator rejonowy.
11 kwietnia Prokuratura Rejonowa w Słupsku (Pomorskie) wniosła do sądu o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na okres trzech miesięcy. Sąd w sobotę zastosował areszt.
Do zabójstwa doszło 7 kwietnia, w mieszkaniu ofiary.
"Wykonane czynności, zwłaszcza sekcyjne, potwierdziły, że na ciele denata ujawniono 200 ran, zadanych najprawdopodobniej nożem, który został zabezpieczony na miejscu zbrodni"
– powiedział prok. Nierebiński.
Dodał, że szereg zabezpieczonych dowodów w sprawie oraz część wstępnych opinii - które już są w posiadaniu śledczych - potwierdziły, że na miejscu zbrodni był Leszek Ł.
Z ustaleń w śledztwie wynika, że mężczyźni spożywali alkohol. Prok. Nierebiński dodał przy tym, że "nie były to znaczące ilości". Doszło do sprzeczki. Przeprowadzone czynności wskazują, że w chwili zdarzenia tylko ofiara i sprawca byli w mieszkaniu.
Za zabójstwo grozi kara pozbawienia wolności od lat 8, kara 25 lat więzienia albo dożywocie.