Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Po kilku naszych tekstach nagle informacja. "Zabójca sierż. Sitka ma ukrywać się na Białorusi"

Od dłuższego czasu portal niezalezna.pl stara się uzyskać od prokuratury informacje dotyczące śledztwa ws. zabójcy sierż. Mateusza Sitka. Padły argumenty m.in. o "przebywającym na urlopie referencie", a odpowiedzi śledczych nie przynosiły żadnego konkretu. Nagle pojawiła się w mediach informacja o tym, że podejrzany o zabójstwo przebywa na Białorusi, a "w związku z brakiem reakcji, postępowanie zawieszono"

6 czerwca 2026 r. minęły dwa lata od śmierci sierż. Mateusza Sitka, 21-letniego obrońcy polskiej granicy, który stracił życie po ataku przez uzbrojonego obcokrajowca.

Choć krótko po śmierci polskiego żołnierze przedstawiciele rządu Donalda Tuska deklarowali, że schwytanie i osądzenie zabójcy jest kwestią priorytetową, i polską racją stanu, to podejrzany o ten mord wciąż pozostaje na wolności.

Agresorem miał być Mohammad T., którego zdjęcie i szczegóły podawane przez niego w mediach społecznościowych krążyły wśród żołnierzy i funkcjonariuszy. To marokański przewodnik, który studiował w Libanie. Mężczyzna ma charakterystyczne tatuaże. Podejrzewa się, że mógł być przemytnikiem nielegalnych migrantów.

Od pewnego czasu dziennikarze portalu niezalezna.pl próbują uzyskać od prokuratury informacje dotyczące tego, na jakim etapie znajduje się śledztwo ws. zabójstwa sierżanta Sitka. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

"Prokuratura nie potrafi odpowiedzieć na podstawowe pytania. Choć chodzi o śledztwo, które powinno być priorytetem śledczych i angażować różnych prokuratorów, to tym razem rzecznik prasowy poinformował nas, że musi zapytać referenta sprawy, a ten jest... na urlopie"

- pisaliśmy w tekście z 3 czerwca 2026.

Jak udało nam się dowiedzieć, śledztwo zostało objęte zwierzchnim nadzorem służbowym przez Waldemara Żurka za pośrednictwem Departamentu do Spraw Wojskowych Prokuratury Krajowej.

Nagła zmiana i zawieszenie sprawy

Po serii pytań, jakie kierowaliśmy w ostatnich dniach do prokuratury, dziś nagle ukazał się na portalu rmf24.pl tekst, z którego wynika, że podejrzany o zabójstwo polskiego żołnierza obcokrajowiec przebywa na Białorusi.

Jak podaje rmf24.pl, śledztwo miało być "objęte całkowitą tajemnicą" i zdecydowano, że "żadne informacje nie powinny wyciekać na zewnątrz". 

Dziś portal pisze o przesłuchaniu ok. 140 osób i fakcie, że "śledczy znają tożsamość mężczyzny od kilkunastu miesięcy" - w 2025 r. miano przygotować postanowieniu o przedstawieniu zarzutów, zasądzenie aresztu i poszukiwania listem gończym i Europejskim Nakazem Aresztowania.

"W grudniu do Mińska wysłano wniosek o aresztowanie podejrzanego i wydanie go Polsce. Do tej pory białoruskie władze nie zareagowały na ten wniosek. W związku z brakiem reakcji w maju śledztwo zostało zawieszone"

- informuje portal rmf24.pl.

Źródło: niezalezna.pl,rmf24.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska