Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Plakaty ze Szczerbą opanowały Warszawę. Niedoszła kampania? Jabłoński: Przepalają gigantyczne środki

Internauci zwracają uwagę, że w Warszawie niemal na przysłowiowym każdym rogu można zobaczyć plakat z wizerunkiem europosła Koalicji Obywatelskiej, Michała Szczerby. Zachodzą w głowę, czy nie są to przypadkiem materiały, które mogłyby posłużyć w oczekiwanej przez KO kampanii w wyborach na prezydenta stolicy. Wybór Polaków 1 czerwca jednak pokrzyżował te plany.

1 czerwca 2025 r. Polacy w II turze wyborów zdecydowali, że nowym prezydentem RP zostanie dotychczasowy prezes Instytutu Pamięci Narodowej, dr Karol Nawrocki. W pokonanym polu pozostał prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Taki wynik wyborczy przesądził, że w najbliższym czasie nie będzie raczej zmiany na fotelu włodarza stolicy.

Reklama

Tymczasem w Warszawie na ulicach i w środkach komunikacji zbiorowej aż roi się od plakatów... Michała Szczerby, europosła Koalicji Obywatelskiej. Można powiedzieć - tak zupełnie "bez okazji".

Internauci mają pewne podejrzenia. Ich zdaniem, Koalicja Obywatelska była przeświadczona o wygranej Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich - a co za tym idzie, nadchodzącym wakacie w warszawskim ratuszu. Wtedy Szczerba, jako polityk mocno utożsamiający się z Warszawą, mógłby być kandydatem na nowego prezydenta stolicy.

Kampania za kasę z PE?

Taką teorię potwierdza poseł PiS, Paweł Jabłoński.

- Zamówili z wyprzedzeniem kampanię ZA PIENIĄDZE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO – każda grupa polityczna ma na to co roku pewien limit środków – że to niby chodzi o środki unijne dla Warszawy... A Szczerba... cóż, po prostu bardzo ładnie wygląda – więc dodali go jako element dekoracyjny na plakacie – i o co wam chodzi? - napisał w mediach społecznościowych Jabłoński. 

Wskazał, że po przegranej Trzaskowskiego można było wycofać kampanię promocyjną i odzyskać część pieniędzy, ale - jak pisze Jabłoński - "ktoś się zorientował, że wtedy audytorzy finansowi w Parlamencie Europejskim mogą to zauważyć i uznać za próbę oszustwa – więc trudno…".

"Przepalają właśnie gigantyczne środki - niby na informowanie o funduszach UE - a tak naprawdę na kampanię do wyborów, które się nie odbędą" - dodał poseł PiS.

Nadmienił, że o sprawie i tak wiedzą już audytorzy finansowani w Parlamencie Europejskim.

Szczerba komentuje, ale komentarze ogranicza

Do sprawy w mediach społecznościowych odniósł się sam Szczerba, który stwierdził, że "jako poseł do PE, z przysługujących mi na promocję środków z mojej Grupy EPL, prowadzę kampanię informacyjną #WarszawaWybieraEuropę".

Każdego dnia będę przedstawiał korzyści dla Warszawy wynikające z członkostwa Polski w Unii Europejskiej. 20 miliardów zł z UE dla naszego miasta. A to dopiero początek - czytamy we wpisie Szczerby.

Europoseł ograniczył jednak możliwość komentowania swojego posta.

Dziennikarz śledczy Marcin Dobski zwrócił uwagę, że reklamy z wizerunkiem Szczerby pojawiają się na nośnikach firmy Warexpo.

"Prezesem spółki jest... Michał Marcinkiewicz, bliski współpracownik/sztabowiec Rafała Trzaskowskiego. Umowa na tę kampanię najbardziej nas ciekawi"

- dodał Dobski.

 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama