Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

PiS pyta rząd Tuska o podwyżki. Maląg: Nie zgadzamy się na porzucenie Polski

- Ceny energii elektrycznej, ceny gazu, ceny wody będą coraz wyższe. Nie ma na to naszej zgody. Polki i Polacy, polskie rodziny muszą być otoczone wsparciem w tym trudnym czasie. Nie ma naszej zgody na porzucenie Polski - powiedziała dzisiaj Marlena Maląg. Posłowie PiS chcą zapytać o rosnącą drożyznę rząd Donalda Tuska.

Autor:

Dziś w ramach informacji bieżącej, posłowie PiS chcą zapytać prezesa Rady Ministrów w sprawie wsparcia polskich rodzin w zakresie polityki społecznej wobec wzrastających cen energii, gazu ziemnego, dostaw wody i odbioru ścieków oraz rosnących cen paliw.

- Chcemy zapytać rząd Donalda Tuska, dlaczego Polska została porzucona? Szalejąca drożyzna, rodziny nie czują poczucia bezpieczeństwa. 1 kwietnia przywrócono VAT 5% na żywność, a przypomnę, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości, od lutego 2022 roku VAT na żywność wynosił 0%. Obiecano w kampanii wyborczej, że paliwo będzie kosztowało 5,19 zł. Jaką dziś mamy cenę paliwa? Ponad 7 zł. Szalejąca drożyzna. Ceny energii elektrycznej, ceny gazu, ceny wody będą coraz wyższe. Nie ma na to naszej zgody. Polki i Polacy, polskie rodziny muszą być otoczone wsparciem w tym trudnym czasie. Nie ma naszej zgody na porzucenie Polski

– mówiła podczas konferencji prasowej w Sejmie Marlena Maląg, była minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Poseł Joanna Borowiak wskazała, że "Polacy po 150 dniach rządu Koalicji 13 grudnia płacą wyższe rachunki w sklepach, w szczególności za żywność".

- Płacą wysokie rachunki na stacjach benzynowych, a za chwilę będą płacili wysokie rachunki za energię, za gaz i za wodę. Ten rząd nie ma woli, żeby pomóc Polakom - dodała.

Dziś w Sejmie odbyć ma się pierwsze czytanie rządowego projektu dot. ograniczenia cen za energię elektryczną, gaz ziemny i ciepło systemowe oraz o bonie energetycznym.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej