Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Pożar lasów pod Warszawą. Służby badają wątek podpalenia, część mieszkańców zostanie ewakuowana

Pożar lasów na Mazowszu objął już obszar przekraczający 10 hektarów i nadal dynamicznie się rozprzestrzenia. W działaniach uczestniczą dziesiątki strażaków, samoloty gaśnicze oraz policyjny śmigłowiec Black Hawk. Jak poinformował leśniczy Nadleśnictwa Mińsk i Nadleśnictwa Łochów podczas konferencji prasowej, podjęto decyzję o ewakuacji części osób z terenów zagrożonych przez ogień. Jednocześnie pojawiły się niepokojące informacje dotyczące możliwej przyczyny pożaru. – „Wszystko wskazuje na to, że mogliśmy mieć do czynienia z podpalaczem” – mówił.

Groźny pożar lasów wybuchł w czwartek na Mazowszu. Ogień, który początkowo pojawił się na terenach prywatnych, rozprzestrzenił się również na lasy państwowe należące do Nadleśnictwa Mińsk i Nadleśnictwa Łochów. Według najnowszych informacji powierzchnia objęta pożarem przekroczyła już 10 hektarów, a sytuacja wciąż pozostaje bardzo dynamiczna.

„Palą się lasy prywatne, do których od razu zadysponowaliśmy nasze siły powietrzne. Do akcji przystąpiły 22 jednostki straży pożarnej. Na miejscu działają też pracownicy Lasów Państwowych”

– przekazały Lasy Państwowe w mediach społecznościowych.

Na miejscu prowadzona jest zakrojona na szeroką skalę akcja gaśnicza. W działania zaangażowano 22 zastępy Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, a także służby leśne. Wraz z rozwojem sytuacji kierowane są kolejne siły i środki.

Znaczące wsparcie zapewniają jednostki lotnicze. Nad rejonem pożaru pracują trzy samoloty gaśnicze zadysponowane przez Lasy Państwowe, policyjny śmigłowiec Black Hawk oraz dodatkowy samolot gaśniczy Dromader z Łodzi. Aby utrzymać ciągłość działań z powietrza, wyznaczono specjalne punkty tankowania paliwa i poboru wody.

W związku z zagrożeniem podjęto również decyzje dotyczące bezpieczeństwa mieszkańców. Jak poinformował leśniczy Nadleśnictwa Mińsk i Nadleśnictwa Łochów, część osób z terenów znajdujących się w pobliżu pożaru ma zostać ewakuowana. Służby monitorują sytuację na bieżąco i są przygotowane do podjęcia kolejnych działań, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Pojawiają się także pierwsze informacje dotyczące możliwych przyczyn wybuchu ognia. Leśniczy przekazał, że obecnie analizowane są wszystkie scenariusze.

„Wszystko wskazuje na to, że mogliśmy mieć do czynienia z podpalaczem”

– powiedział.

Dodatkowe utrudnienia występują w ruchu drogowym. Z powodu dużego zadymienia zamknięta została droga krajowa nr 50 na odcinku między Stanisławowem a Jadowem. Służby apelują do kierowców o stosowanie się do poleceń i korzystanie z wyznaczonych objazdów.

 

 

 

 

Źródło: niezalezna.pl, podlasie24.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska