Stołeczni policjanci zatrzymali w sobotę mężczyznę, który dzień wcześniej znieważył ratowników medycznych i naruszył nietykalność cielesną jednego z nich. Pijany 53-latek zaatakował medyków, którzy udzielali pomocy jego synowi.
Ratownicy medyczni z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego "Meditrans" w Warszawie napisali w piątek w mediach społecznościowych, że ratownicy zostali wezwani do mężczyzny leżącego bez kontaktu na ulicy Świętokrzyskiej. Podkreślili, że po przyjeździe ambulansu na miejsce i rozpoczęciu czynności ratunkowych do ratowników medycznych podszedł 53-letni nietrzeźwy mężczyzna, ojciec pacjenta. Ratownicy zaznaczyli, że mężczyzna zaczął atakować słownie ratowników medycznych. Według tej relacji ratownicy i przechodnie, którzy byli świadkami zdarzenia, natychmiast powiadomili policję.
"Mężczyzna zdążył jeszcze kopnąć ratownika medycznego w piszczel"
– ratownicy medyczni zaznaczyli we wpisie. Podkreślili, że ratownikom medycznym nic poważnego się nie stało.
Sobociński powiedział w sobotę PAP, że pijany mężczyzna, który znieważył ratowników medycznych i naruszył nietykalność cielesną jednego z nich, został zatrzymany i przebywa w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.
Ratownicy medyczni z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego "Meditrans" zapowiedzieli, że w poniedziałek złożą w prokuraturze zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na znieważeniu funkcjonariuszy publicznych oraz naruszeniu nietykalności cielesnej jednego z nich.
Rząd zapowiedział wzmocnienie bezpieczeństwa ratowników medycznych, po zabójstwie 64-letniego ratownika medycznego ugodzonego nożem podczas interwencji. Do zdarzenia doszło w styczniu w Siedlcach. Pod koniec stycznia na międzyresortowym zespole działającym przy Ministerstwie Zdrowia zapadła decyzja o wyposażeniu zespołów ratownictwa medycznego w kamizelki nożoodporne. Ponadto wsparcie psychologiczne dla członków zespołu ratownictwa medycznego ma być zagwarantowane w ustawie. Rząd zapowiedział także kampanię społeczną uświadamiającą, że ratownicy medyczni udzielający pomocy mają ochronę przysługującą funkcjonariuszom publicznym. Analizowane jest także podniesienie kar za atak na ratowników medycznych.
Ratownicy medyczni alarmują o rosnącym poziomie agresji kierowanej przeciwko nim podczas interwencji.
W czwartek zielonogórski sąd rejonowy, na wniosek prokuratora aresztował 29-latka, który na szpitalnym oddziale ratunkowym pobił ratownika medycznego. Mężczyzna zaatakował medyka, bo "był zdenerwowany" oczekiwaniem w kolejce pacjentów. Przewrócił go i kopał. Zielonogórski szpital podał, że ratownik doznał urazu klatki piersiowej i jamy brzusznej, ma złamane żebra.