Problemy pojawiły się m.in. w Rudzie Śląskiej, gdzie woda zalała obniżony odcinek ulicy Asfaltowej, przebiegający pod wiaduktem. Nagromadzona woda uniemożliwiła przejazd samochodom i tramwajom, co doprowadziło do czasowego paraliżu komunikacyjnego w tej części miasta.
- Woda skumulowała się tam wyjątkowo wysoko. Ze względu na trwające prace remontowe, muł i piasek z budowy spłynęły do studzienek, zatykały odpływy i konieczne było odpompowywanie wody – poinformował dowódca jednostki ratowniczo-gaśniczej Komendy Miejskiej PSP w Rudzie Śląskiej st. kpt. Maciej Małczak.
Jak przekazał strażak, obecnie tramwaje kursują już normalnie, jednak ruch samochodowy pod wiaduktem nadal jest zablokowany. Na jezdni utknął samochód osobowy z automatyczną skrzynią biegów, który został zalany i wymaga specjalistycznego sprzętu do bezpiecznego usunięcia. Służby wodno-kanalizacyjne zostały poinformowane o konieczności oczyszczenia studzienek z naniesionego mułu i piasku. Trwają dalsze prace porządkowe i zabezpieczające.
Jak poinformowała rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Katowicach bryg. Aneta Gołębiewska, od północy do godziny 18 we wtorek, strażacy w całym województwie interweniowali 111 razy w związku z trudnymi warunkami pogodowymi. Najwięcej zgłoszeń napłynęło z powiatu bielskiego i miasta Bielsko-Biała, gdzie było 27 interwencji oraz z powiatu częstochowskiego i miasta Częstochowa (11).
Zdecydowana większość zgłoszeń dotyczyła pompowania wody z zalanych piwnic, posesji i ulic – takich interwencji było 54. W 33 przypadkach strażacy usuwali powalone drzewa. W trzech przypadkach doszło do uszkodzenia dachów budynków mieszkalnych. Dodatkowo, ze względów bezpieczeństwa, profilaktycznie ewakuowano pięć obozów harcerskich, w których przebywało łącznie blisko 400 osób. Służby apelują do mieszkańców o zachowanie ostrożności, unikanie przejazdów przez zalane odcinki dróg oraz zgłaszanie wszelkich niebezpiecznych sytuacji.
To będzie trudne 48 godzin
Szef MSWiA Tomasz Siemoniak podkreślił, że służby na bieżąco monitorują przybory wody w rzekach. - Na razie po tej wielotygodniowej suszy, nie ma tutaj szczególnych zagrożeń, natomiast wszystko wskazuje na to, że będzie się to wszystko bardzo szybko zmieniało - mówił.
Według tego, o czym mówią nam eksperci, mamy przed sobą 48 bardzo trudnych godzin i oczekujemy od wszystkich służb państwowych, od wszystkich służb samorządowych pełnej współpracy. Liczymy na to, że tak jak to miało miejsce we wrześniu ubiegłego roku, współdziałanie służb państwowych, wsparcie samorządowców, zaangażowanie obywateli, przyniesie właściwe rezultaty
– dodał.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak przekazał z kolei, że zapowiadane na najbliższe dni opady deszczu będą miały charakter intensywny i długotrwały. Podkreślił, że sytuacja w miastach nie jest bezpieczniejsza od sytuacji w terenach górskich.
- Wojsko jest gotowe na ewentualne skutki intensywnych opadów deszczu - zapewnił wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Zaapelował też o podporządkowywanie się informacjom przekazywanym przez służby.