Wczoraj rano wybuchła ogromna afera związana z dotacjami, jakie przyznano w ramach KPO przedsiębiorstwom z branży HoReCa (m.in. hotelom, restauracjom). Wyszło na jaw, że wiele firm otrzymało ogromne dofinansowanie (niejednokrotnie powyżej 500 tys. zł) na firmowe jachty, sauny, solaria, wymianę mebli czy zakup wirtualnej strzelnicy. Wiele przedsiębiorstw, którym przyznano dotacje, jest prowadzonych przez członków rodzin polityków PO, o czym obszernie informujemy na naszym portalu.
Choć tego samego dnia, Donald Tusk próbował niemrawo tłumaczyć aferę tym, że zleci "przeprowadzenie kontroli", nie padły przeprosiny wobec Polaków. A jest za co. To w końcu pieniądze polskich obywateli trafiły na wyjątkowo dziwaczne cele, nijak wpływające na poprawę jakości życia podatników. A taki przecież miał być zamysł Krajowego Planu Odbudowy.
Sprawę głośno komentuje opozycja. Jarosław Kaczyński, prezes PiS we wpisie na x.com napisał dziś m.in., że "skandal związany z aferą KPO pokazuje, jacy ludzie nami rządzą".
Skandal związany z #AferaKPO pokazuje, jacy ludzie nami rządzą. A oświadczenie NIK potwierdza tylko, że fundamentem kampanii obecnej władzy było kłamstwo.
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) August 9, 2025
Jeżeli nawet zdarzało się coś niewłaściwego za naszych rządów, to sami na to reagowaliśmy.
Dzisiaj zło jest normą,… pic.twitter.com/BX4WXwaMTg
Minister strzeliła sobie w stopę?
Na wpis szefa PiS zareagowała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, na którą - z uwagi na aferę KPO a pełnioną przez nią funkcję - spadła fala słonej krytyki. Co ciekawe, również ze strony koalicjantów. Nieoficjalnie pojawiają się doniesienia, że to właśnie wobec szefowej resortu finansów i polityki regionalnej Polski konsekwencje mogą być najsurowsze. W grę ma wchodzić nawet dymisja.
Grzmiąc pod adresem Jarosława Kaczyńskiego, polityk Polski 2050 napisała:
"Zablokowali KPO i całe należne nam z Unii fundusze czyli 600 mld zł na nasz rozwój w imię partyjnych interesów, wbrew polskiej racji stanu. W tym czasie kradli na potęgę z Funduszu tzw. sprawiedliwości, Willa +. Tarczę covidową zrobili tak, że już ponad 5.5tys. projektów wezwano do zwrotu pieniędzy. Wszystko zatajali i chowali przed obywatelami. Nigdy w żadnym funduszu nie zrobili tego co my z KPO - czyli jawnej dostępnej dla wszystkich mapy inwestycji i listy beneficjentów. A teraz kłamliwie wmawiają Polakom, że Ci nie dostali tysięcy miejsc w żłobkach, szybkiego internetu w setkach małych gmin, ocieplonych szkół, instalacji kanalizacyjnych, nowych wagonów kolejowych wyprodukowanych w Poznaniu i Bydgoszczy. Nie powstały obwodnice małych miast i tysiące miejsc pracy dla OzN w podmiotach ekonomii społecznej. Wszystko to zbudowaliśmy w półtora roku z KPO dla ludzi i dla polskiego rozwoju".
To jednak nie wszystko. Dalej czytamy: "Żeby kryć swoją nieudaczność w kwestii funduszy i KPO rozpuszczają kłamstwa, że granty z KPO to dług. GRANTY z KPO w znakomitej większości spłacają za nas inne zamożniejsze kraje UE. Granty te są dla Polski i Polaków wielokrotnie bardziej opłacalne niż super drogi dług zaciągany przez PFR za czasów PiS-u Wy nie potrafiliście dać Polakom KPO. A ponieważ zrobił to ktoś inny, chcecie je zakłamać i zohydzić. Niedoczekanie Wasze! A umowy z programu HoReCa, które budzą wątpliwości - sprawdzimy, i rozliczymy do ostatniego grosza. Pokażemy, że jak jest podejrzenie nieprawidłowości, to nie ma mącenia i kręcenia - jest odpowiedzialność i rozliczenie każdej publicznej złotówki. I idziemy dalej z KPO. Bo Polska, zwłaszcza Polska lokalna potrzebuje tych inwestycji".
Zablokowali KPO i całe należne nam z Unii fundusze czyli 600 mld zł na nasz rozwój w imię partyjnych interesów, wbrew polskiej racji stanu. W tym czasie kradli na potęgę z Funduszu tzw. sprawiedliwości, Willa +. Tarczę covidową zrobili tak, że już ponad 5.5tys. projektów… pic.twitter.com/nKbASkmeGd
— Katarzyna Pełczyńska (@Kpelczynska) August 9, 2025
Romanowski: będzie miała Pani pozew
Do wpisu minister z rządu Tuska odniósł się Marcin Romanowski, poseł PiS, który z uwagi na "rozliczanie" obecnej władzy kwestii Funduszu Sprawiedliwości, otrzymał azyl polityczny na Węgrzech. Zapowiedział, że wobec Pełczyńskiej-Nałęcz podejmie kroki prawne.
Wyjątkowa bezczelność w obliczu ujawnienia waszego politycznego złodziejstwa i marnowania publicznych środków na masową skalę, które wszyscy będziemy spłacać przez lata. Za te słowa będzie miała Pani pozew, gdy tylko w Polsce wróci prawo i porządek. Co prawda będzie już Pani wtedy – wraz z resztą towarzystwa 13 grudnia – siedzieć za kratami za całe wasze znacznie poważniejsze bezprawie, ale nie pozostawię tego bez reakcji.
– zapowiada polityk.
Wyjątkowa bezczelność w obliczu ujawnienia waszego politycznego złodziejstwa i marnowania publicznych środków na masową skalę, które wszyscy będziemy spłacać przez lata. Za te słowa będzie miała Pani pozew, gdy tylko w Polsce wróci prawo i porządek. Co prawda będzie już Pani…
— Marcin Romanowski (@RomanowskiPL) August 9, 2025