Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Skandal z dotacjami z KPO. Rządzacy pochowali głowy w piasek. Kto poniesie odpowiedzialność?

Skoro odpowiada za to bezpośrednio pani minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, rzecznik rządu i sama Platforma Obywatelska w tym rządzie nie rzucą się do natychmiastowej obrony tej sytuacji - ocenia w rozmowie z niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Cieszyński.

Autor: Olek Mimier

Po zapowiedziach o szybkim uruchomieniu środków z Krajowego Planu Odbudowy, firmy z sektora HoReCa (hotelarstwo, gastronomia, turystyka lub kultura) rzuciły się do wypełniania wniosków. Nabór dobiegł końca, a na rządowych stronach pochwalono się: „podpisaliśmy już 1621 umów”.

Reklama

Opublikowano też mapkę z dotacjami z KPO. Środki popłynęły do przedsiębiorców m.in. na ekspresy do kawy, domy na wodzie, solaria w pizzeriach czy jachty. Wzburzenie narasta, zaś rządzący schowali głowy w piasek. Stronę z rozpiską dotacji błyskawicznie wyłączono. 

O przyznanych dofinansowaniach na kuriozalne cele rozmawiamy z posłem Prawa i Sprawiedliwości Januszem Cieszyńskim.

- Niestety jest tak, że te pieniądze, które miały być motorem Polski, stały się teraz naprędce wydawanym funduszem. Efekty nie mogą być inne, skoro robi się to szybko. Jak chce się szybko, to trudno, by było to wydane mądrze - ocenia polityk.

- Tu mówimy o jakichś dotacjach dla przedsiębiorców, ale równolegle idą miliardy złotych na nietrafione inwestycje w ochronie zdrowia. Doprowadzimy do takiej rzeczywistości, że na oddziałach, na których tynk będzie sypał się na głowę, będą stały aparaty za kilka milionów złotych. To będzie rozwój dwóch prędkości. Środki w sektorze zdrowia będą wydatkowane bardzo źle. Widzimy to dziś bardzo wyraźnie

- słyszymy.

Cieszyński uważa, że „skoro odpowiada za to bezpośrednio pani minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, rzecznik rządu i sama Platforma Obywatelska w tym rządzie nie rzucą się do natychmiastowej obrony tej sytuacji”.

Na pytanie, czy partnerzy z PO będą się przyglądać, jak tonie Polska 2050, odparł:

„nie zdziwiłbym się, gdyby tak to właśnie wyglądało”.

- Sama pani minister też nie kwapi się do szybkich wyjaśnień. Na razie zniknęła z internetu mimo, że zawsze była tam bardzo aktywna - wytknął Pełczyńskiej-Nałęcz.

- Przejrzałem część z tych przykładów. Znalazłem wniosek o sfinansowanie remontu w czymś, co wygląda jak prywatny dom - słyszymy na koniec od polityka.

Autor: Olek Mimier

Źródło: niezalezna.pl, X
Reklama