Trwają uroczystości otwarcia kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, w swoim wystąpieniu przywołał osoby z ziemi elbląskiej, które przez lata angażowały się w realizację inwestycji tej drogi wodnej.
Prezes PiS podkreślał znaczenie patriotyzmu lokalnego.
- To lokalna społeczność zabiegała o ten przekop i muszę wspomnieć Śp. Jerzego Wilka, a także Posła Leonarda Krasulskiego - to oni przez lata zabiegali o tę inwestycję. Ale dopiero rządy Prawa i Sprawiedliwości przyniosły decyzję o inwestycji. (...) Mieszkańcy Elbląga i okolicznych miejscowości chcieli, by ich ziemia się rozwijała, by port elbląski był IV Portem Rzeczpospolitej. Dziś klęskę bezrobocia, która była na tych ziemiach, mamy za sobą
- zaznaczył Kaczyński.
Po przemówieniu kpt. Zbigniewa Sulatyckiego, w którym podkreślał on rolę prezesa PiS w realizacji inwestycji przekopu, Jarosław Kaczyński zabrał głos ponownie.
- Chciałem podziękować kpt. Sulatyckiemu za te miłe, choć niezasłużone słowa. Ja sam chciałem przypomnieć tutaj, ale widać zrobiłem to niedostatecznie, zasługi ludzi z Elbląga, tego środowiska, którego miałem zaszczyt być członkiem, ludzi takich jak wspomniany były prezydent i poseł na Sejm RP, śp. Jerzy Wilk. On już śmiertelnie chory przyjeżdżał tutaj, by patrzeć na postęp tych prac. Był całym sobą zaangażowany w tę sprawę. Jeszcze raz musze wspomnieć Leonarda Krasulskiego, szefa PiS tej ziemi, ale też przywódcę tego środowiska. On też był cały czas zaangażowany i ich było wielu więcej
- wyliczał prezes PiS.
- Ja związałem się z tym miastem i byłem listonoszem, który przenosił to do Warszawy. Pełniąc różne funkcje, miałem też możliwość inspirować ten projekt. Pamiętajmy o tych z Elbląga, bo bez nich by tego nie było
- dodał.