Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ostrzał Klimowa to rosyjska prowokacja? Sołdat Putina w rozmowie z żoną: To strzelają nasi

Domniemany atak na przygraniczną rosyjską miejscowość Klimowo był rosyjską prowokacją. Potwierdza to m.in. przechwycona rozmowa żołnierzy rosyjskiego z żoną. - To atakują nasi chłopcy - mówił sołdat. - Takie same brednie jak z wojną czeczeńską - dodał.

Autor:

Rosjanie mają przeprowadzać ataki na rosyjskie miasta przygraniczne i oskarżać o to stronę ukraińską. Ostrzegały przed tym już na początku tygodnia służby ukraińskie.

Jak podawało w czwartek centrum ds. walki z dezinformacją przy ukraińskiej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, przeprowadzono już kilka takich "zamachów". Wczoraj przekazano informację o rzekomym ostrzelaniu przez siły ukraińskie miejscowości Klimowo w przygranicznym obwodzie briańskim. Rosyjskie władze lokalne podały, że w wyniku domniemanego ataku zniszczone zostały dwa budynki mieszkalne, a wśród mieszkańców miejscowości są ofiary.

SBU publikuje dzisiaj fragment rozmowy rosyjskiego żołnierza z żoną, w której twierdzi, że "ostatni ukraiński atak" był mistyfikacją zainscenizowaną przez Rosjan.

- To atakują nasi chłopcy

- powiedział żonie żołnierz stacjonujący w obwodzie donieckim. Na jej pytanie, dlaczego to robią, odpowiedział:

"To musi być zrobione. Ma to na celu utwierdzenie, że to prowokacja ze strony chochłów (pogardliwe określenie Ukraińców)" - tłumaczy sołdat.

Co więcej, wskazuje, że "to takie same brednie jak w wojnie czeczeńskiej".

"Bloki zostały wysadzone w Moskwie i oskarżono o to terrorystów. W rzeczywistości, to zrobili agenci FSB. Teraz Ukraińcy nie dosięgliby Klimowa z takiej odległości"

- dodaje.

Żołnierz powiedział również, że "złoży rezygnację z dalszego udziału w kampanii wojskowej na Ukrainie".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska