Rosjanie mają przeprowadzać ataki na rosyjskie miasta przygraniczne i oskarżać o to stronę ukraińską. Ostrzegały przed tym już na początku tygodnia służby ukraińskie.
Jak podawało w czwartek centrum ds. walki z dezinformacją przy ukraińskiej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, przeprowadzono już kilka takich "zamachów". Wczoraj przekazano informację o rzekomym ostrzelaniu przez siły ukraińskie miejscowości Klimowo w przygranicznym obwodzie briańskim. Rosyjskie władze lokalne podały, że w wyniku domniemanego ataku zniszczone zostały dwa budynki mieszkalne, a wśród mieszkańców miejscowości są ofiary.
#Russian sources claim that Armed Forces of #Ukraine hit missiles on village Klimovo, Bryansk 35km from #Ukrainian border. There is Russian military storage facility in Klimovo. Waiting for official 🇺🇦 position pic.twitter.com/4hpx636qJo
— Giorgi Revishvili (@revishvilig) April 14, 2022
SBU publikuje dzisiaj fragment rozmowy rosyjskiego żołnierza z żoną, w której twierdzi, że "ostatni ukraiński atak" był mistyfikacją zainscenizowaną przez Rosjan.
- To atakują nasi chłopcy
- powiedział żonie żołnierz stacjonujący w obwodzie donieckim. Na jej pytanie, dlaczego to robią, odpowiedział:
"To musi być zrobione. Ma to na celu utwierdzenie, że to prowokacja ze strony chochłów (pogardliwe określenie Ukraińców)" - tłumaczy sołdat.
Co więcej, wskazuje, że "to takie same brednie jak w wojnie czeczeńskiej".
"Bloki zostały wysadzone w Moskwie i oskarżono o to terrorystów. W rzeczywistości, to zrobili agenci FSB. Teraz Ukraińcy nie dosięgliby Klimowa z takiej odległości"
- dodaje.
Żołnierz powiedział również, że "złoży rezygnację z dalszego udziału w kampanii wojskowej na Ukrainie".
РФ сама обстріляла с. Клімово у Брянській області, хоча і звинуватила у цьому Україну
— СБ України (@ServiceSsu) April 15, 2022
Це підтверджують свіжі перехоплення телефонних розмов окупантів, які є у розпорядженні СБУ.
➡️ https://t.co/rjuYLe9JIW pic.twitter.com/pljPwpTdJ2