Prezes Sądu Rejonowego w Krotoszynie Zuzanna Lenarczyk poinformowała o wyłączeniu procesu z jawności z urzędu ze względu na dobro pokrzywdzonych osób. Potwierdziła, że proces oskarżonego 49-letniego Leszka S., rozpoczął się w tym sądzie.
- Prokuratura oskarżyła go o popełnienie dziewięciu przestępstw przeciwko wolności sfery seksualnej
- powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wkp. Maciej Meler po skierowaniu aktu oskarżenia do sądu.
Do przestępstw - jak wyjaśnił po zakończonym śledztwie - miało dochodzić w latach 2000-2014 w jego domu. Sprawa ujrzała światło dzienne dopiero w maju 2021 r., kiedy jedna z molestowanych wówczas dziewcząt – dzisiaj 17-latka - usiłowała popełnić samobójstwo. W szpitalu o swoich problemach opowiedziała lekarzowi, który zawiadomił rodziców. Krotoszyńska policja wszczęła śledztwo pod nadzorem prokuratury.
- W prokuraturze mężczyzna przyznał się do skrzywdzenia trzech dziewczynek
- mówił wówczas prokurator.
- Mój klient zaprzecza, jakoby jego zachowanie miało podtekst seksualny z jego strony
- powiedziała poza salą sądową adwokat Iwona Zielinko.
Dodała, że jej klient "twierdzi, że pewne zachowania miały miejsce, ale w żaden sposób nie przyznaje się, że były to takie zachowania, jak opisuje prokuratura w zarzutach. - To są czyny sprzed wielu lat, kiedy nie mówiło się jeszcze o złym dotyku. Te zachowania były całkiem niewinne z jego punktu widzenia. Dzisiaj, oczywiście, możemy na to patrzeć inaczej, ponieważ takie sytuacje wykształciły pewną wrażliwość i te zjawiska niepożądane zniknęły. Dzięki temu zaszło dużo pozytywnych zamian, np. na uczelniach i w biurach. Dzisiaj, jak patrzymy na te zachowania to możemy postrzegać to inaczej - powiedziała.
Zielinko zwróciła uwagę, że "sprawa z molestowaniem wypłynęła akurat w tym momencie, kiedy mój klient przekazał żonie cały majątek. Oskarżenia o molestowanie wypłynęły ze strony kuzynek jego żony. To jest bardzo złożony konflikt rodzinny. W tej chwili toczą się procesy rozwodowe i majątkowe" - zaznaczyła.
Oskarżonemu grozi do 12 lat więzienia. - Sąd przesłuchał już większość pokrzywdzonych - powiedziała prezes sądu Zuzanna Lenarczyk. Poinformowała, że kolejne terminy wyznaczono na 28 lutego i na 16 marca. - Jeżeli nie będzie żadnych wniosków dowodowych, sędzia planuje ogłoszenie wyroku 16 marca, które będzie jawne - zapowiedziała prezes.