Zgodnie z rozporządzeniem MSWiA, opublikowanym w czwartek w Dzienniku Ustaw, kontrole będą prowadzone przez 30 dni - od 7 lipca do 5 sierpnia. W tym czasie na granicy z Niemcami działały będą 52 przejścia graniczne, z czego w 16 miejscach będą prowadzone kontrole stałe. Z kolei na granicy z Litwą wytypowano 13 miejsc prowadzenia kontroli, z czego w dwóch miejscach będą prowadzone kontrole stałe - w dawnych przejściach granicznych Budzisko i Ogrodniki.
W ostatnich dniach przedstawiciele rządu atakowali wolontariuszy z Ruchu Obrony Granic i innych organizacji, których celem było przeciwdziałanie procederowi przerzutu nielegalnych migrantów na stronę polską przez Niemców.
"Kolejne przestępstwo Tuska"
Dziś do sprawy odniósł się w programie Michała Rachonia Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości.
- Słyszymy ataki na obrońców granicy ze strony establishmentu obecnego rządu i ich rozmaitych "adwokatów", występujących w mediach po stronie Donalda Tuska. Jeśli przyjrzeć się tej sytuacji na gruncie prawa karnego, to można postawić tezę, że aktualny rząd na czele z Tuskiem jest świadomy, zgadzając się na nielegalna, bezprawną, naruszającą przepisy prawa karnego operację niemieckich służb, które przerzucają nieznanych z tożsamości nielegalnych uchodźców na terytorium Polski - dopuszcza się przestępstwa. To kolejne przestępstwo Tuska i całej tej ekipy - powiedział Ziobro.
Jego zdaniem, Niemcy wysyłają m.in. ludzi, "co do których przekonali się, że stwarzają problemy na terenie Niemiec i mogą rodzić jeszcze większe problemy".
Są przypadki osób, że docierały przez Morze Śródziemne na teren Niemiec i zostały mimo to wprowadzone do Polski. Nocą, w zagajnikach - czy tak zachowuje się legalne państwo wobec innego legalnego państwa? To zjawiska, które należałoby rozpoznać w kontekście handlu ludźmi i operacji, które zmierzają do tego, by dewastować bezpieczeństwo sąsiedniego państwa
- dodał były minister sprawiedliwości.
Polacy mają prawo i obowiązek obrony
W ocenie Zbigniewa Ziobry, w takim położeniu "postawa Polaków, którzy postanowili się przeciwstawić nie tyle wobec bierności, co oczywistej zgody tego rządu, zasługuje na najwyższe uznanie, szacunek i znajduje swoje podstawy prawne".
- Kodeks karny mówi tu o obronie koniecznej - że każdy, kto jest świadkiem naruszenia dobra prawnego, nie tylko prywatnego, ale i publicznego, ma prawo, ale i społeczny obowiązek przeciwstawić się temu. Gdy widzimy, że ktoś przekracza granice nie mając tytułu prawnego, w sposób nielegalny, a takie przekraczanie granicy jest przestępstwem, wówczas każdy Polak ma prawo temu się przeciwstawić
- podkreślił.
- Mamy do czynienia z klasycznym przestępstwem, gdy osoby, które nie maja zweryfikowanej tożsamości, są przeprowadzone z państwa bezpiecznego do Polski, a służby niemieckie nie są w stanie udokumentować, czy te osoby były wcześniej na terenie Polski. Niemieckie służby te popełniają przestępstwo. Mamy do czynienia z przestępstwem kryminalnym niemieckich służb, jak i tych, którzy nielegalnie wkraczają na terytorium państwa polskiego. Państwo polskie powinno tu zareagować - rządzący powinni wszcząć śledztwa karne, ale mamy Tuska, który przed Scholzem wyczyniał pokłony, czy przed Merzem stawał na baczność - dodał.