Olsztyn jest jednym z miast wojewódzkich, które znajdują się w czerwonej strefie.
W małym sklepie piekarniczym w centrum miasta ruch w sobotę rano był niewielki. Zakupy robiły pojedyncze osoby, które nie musiały czekać w kolejce w sklepie ani przed nim.
W sklepie jest jedna kasa. Kilka osób natomiast czekało w kolejce, by zrobić zakupy w sklepie mięsnym. Klienci nie musieli czekać na zewnątrz w oczekiwaniu na wejście do sklepu.
W galerii handlowej w centrum miasta rano w sobotę na witrynach tylko niektórych sklepów pojawiły się informacje dotyczące dozwolonej liczby klientów, którzy mogą jednocześnie wejść do środka. Ruch w galerii także był nieduży. Najwięcej, bo kilkanaście osób jednocześnie, robiło zakupy w sklepie spożywczym.
Mieszkańcy Olsztyna są zdyscyplinowani. Zakrywają usta i nos zarówno na ulicach, jak i w sklepach czy zamkniętych przestrzeniach. Policja zapowiada interwencje w razie łamania obostrzeń.
Jak powiedział asp. Rafał Jackowski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, policjanci za każdym razem będą interweniować, gdy będą widzieć, że ludzie nie przestrzegają prawa. Będą także kontrolować miejsca, gdzie przebywa większa liczba osób.