28,3 proc. dla Prawa i Sprawiedliwości i 25,6 proc. dla Koalicji Obywatelskiej – tak wynika z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez United Surveys dla Wirtualnej Polski. W porównaniu z poprzednim sondażem, partia premiera Donalda Tuska zanotowała spadek aż o 7,4 punkty procentowe.
Wielki spadek notowań KO. Mamy najnowszy sondaż
— Wirtualna Polska (@wirtualnapolska) July 1, 2025
[ 🖊️@GurgulKamila ]https://t.co/lgvtzG83Xv
Ostatnia na podium jest Konfederacja z 15 proc. poparciem. Ugrupowanie również odnotowało spadek – o 1 pkt proc. Do Sejmu weszłaby również Lewica z poparciem 6,6 proc. Ta odnotowała wzrost o 0,6 pkt proc. Próg wyborczy, mimo niewielkiego spadku w porównaniu do poprzednich badań (-0,2 pkt proc.), przekroczyłaby także partia Razem z wynikiem 5 proc. Takie wyniki oznaczają, że gdyby wybory odbyły się w minioną niedzielę, to obecnie rządząca koalicja 13 grudnia nie utworzyłaby rządu.
Warto zaznaczyć, że według innego sondażu – IBRiS, przeprowadzonego dla Onetu z końcówki czerwca, poparcie dla Koalicji Obywatelskiej zmalało o blisko 8 proc. w porównaniu do badania z maja.
"Polacy przejrzeli na oczy"
O komentarz do dzisiejszego sondażu portal Niezalezna.pl poprosił Andrzeja Kosztowniaka, posła PiS, byłego ministra finansów.
Mamy czas wakacji, sezon urlopowy. Odchodzimy od natłoku codziennych obowiązków i mając więcej czasu baczniej przyglądamy się temu, co dzieje się w otaczającym nas świecie. A tu nie ma powodu do optymizmu. Kluczowy dla oceny działań rządu jest element bezpieczeństwa, w każdym wymiarze, zarówno ekonomicznym, jak i społecznym. Widzimy, co się dzieje na granicy. Nawet ci, którzy nadal próbują tłumaczyć Tuska, wskazują, że migranci, którzy przybywają do Europy, a w ostatnim czasie także do Polski, przede wszystkim są grupą trudną do skontrolowania. Nie wiemy, kto to jest. Przeciwko Polsce prowadzona jest gra z wykorzystaniem imigrantów. Dlatego nie dziwi, że boimy się o bezpieczeństwo swoje, swoich dzieci i kobiet.
– wskazuje nasz rozmówca.
Od wielu tygodni powtarzam jedną rzecz regularnie. Donald Tusk musi jak najszybciej przestać być premierem. Każdy dzień i tydzień jego rządów to zagrożenie dla Polski – dodaje Kosztowniak.
Nawet jeżeli nadal ma rządzić ta sama koalicja, to Donald Tusk powinien natychmiast przestać być premierem. Ten rząd musi dokonać nowego wyboru, nowego otwarcia. Niech pokaże wizję rozwoju Polski i przede wszystkim zapewnienia bezpieczeństwa Polakom. Tusk już nie ma takiej możliwości. Każdego dnia udowadnia, że na argumenty związane z zagrożeniem bezpieczeństwa Polaków jest po prostu głuchy.
– uzupełnia.
Tuskowi jako premierowi nie zależy na tym, by ci imigranci przestali napływać do naszego kraju. Jako premier może zastosować setki różnego rodzaju narzędzi. Tymczasem on udaje, że tego zjawiska nie ma i atakuje osoby, które wzięły sprawy w swoje ręce i bronią granicy. Taka postawa dyskredytuje go jako premiera polskiego rządu. Dbałość o bezpieczeństwo państwa polskiego, w każdym wymiarze, powinno być jego nadrzędnym obowiązkiem. Tymczasem on na słowo "bezpieczeństwo" reaguje alergicznie.
– kończy poseł PiS.