- Wszystkie objawy wskazują na to, że pacjentka jest chora na odrę. Wykonywane są ostatnie badania w tym kierunku ale my już wdrożyliśmy procedury, które mają zapobiec rozprzestrzenieniu się tej bardzo zakaźnej choroby
- powiedział warmińsko-mazurski wojewódzki inspektor sanitarny Janusz Dzisko.
Dzisko poinformował, że pracownicy służb sanitarnych ustalają, kto w ostatnim czasie miał kontakt z chorą kobietą. Chodzi zarówno o jej rodzinę i znajomych, jak i biały personel.
- Kobieta w ostatnim czasie korzystała z porady lekarza rodzinnego oraz była w szpitalu, gdzie szukała pomocy, uważając, że nie pomaga jej antybiotyk. W drugim szpitalu, do którego trafiła m.in. z wysoką gorączką, rozpoznano odrę - dodał Dzisko.
Osoby zaszczepione na odrę, które miały kontakt z chorą osobą nie są zagrożone. Ci, którzy szczepieni nie byli będą do takich szczepień teraz zachęcani. - Nie ma możliwości prawnych, by zmusić takie osoby z kontaktu z chorą osobą do zaszczepienia się. Będziemy tych ludzi do tego bardzo przekonywać - powiedział Dzisko. Dodał, że w jego ocenie postępowanie epidemiologiczne obejmie kilkanaście osób.
Dzisko poinformował, że przypadki odry u osób dorosłych wykrywane są w warmińsko-mazurskim 2-3 razy w roku.
Odra to choroba zakaźna, która charakteryzuje się zapaleniem błon śluzowych górnych dróg oddechowych i spojówek. Charakterystycznym jej objawem jest wysypka na skórze.
Najskuteczniejszą metodą zapobiegania odrze są szczepienia.