Przed pomnikiem "Żołnierzom Ukraińskiej Republiki Ludowej, Obrońcom Ukrainy i Polski”, w kwaterze oficerskiej Cmentarza Prawosławnego na Woli, wicepremier i szef MKiDN Piotr Gliński oraz ambasador Ukrainy Wasyl Zwarycz oddali hołd poległym w wojnie z bolszewicką Rosją.
Po złożeniu wieńców i wiązanek kwiatów przed pomnikiem "Żołnierzom Ukraińskiej Republiki Ludowej, Obrońcom Ukrainy i Polski” wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński przypomniał postać atamana Symona Petlury, którego jak zauważył, "żołnierze byli z polskimi żołnierzami marszałka Piłsudskiego i wspólnie obronili Europę przed zalewem bolszewickim”.
Porównał wysiłek obu narodów sprzed 102 lat do walki toczonej obecnie przez Ukraińców i wsparcia udzielanego im przez Polskę.
- Można powiedzieć, że dziś ten sojusz jest odtworzony, jest realny. Jest sojuszem krwi bratniej. Polska wspiera Ukrainę w tej straszliwej wojnie, którą rozpętała Federacja Rosyjska. Dla naszych narodów to świadectwo sprzed 102 lat jest bardzo ważne. Chcielibyśmy, aby wszyscy w Polsce i na Ukrainie byli świadomi, że wówczas byliśmy razem i teraz też jesteśmy razem, bo taka jest nasza wspólna tożsamość i interes narodowy
– podkreślił Gliński.
W 102. rocznicę Bitwy Warszawskiej @PiotrGlinski oraz ambasador @UKRinPL Wasyl Zwarycz złożyli wieńce przy Pomniku bohaterów poległych „za wolu Ukrainy” na Wolskim Cmentarzu Prawosławnym w Warszawie. pic.twitter.com/2iEFEGaYdI
— Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (@kultura_gov_pl) August 15, 2022
Ambasador Ukrainy w Warszawie Wasyl Zwarycz podkreślił, że Ukraina jest wdzięczna za wsparcie udzielane jej przez Polskę.
- Musimy przypominać kolejnym pokoleniom historię naszego sojuszu. Mogliśmy wtedy zwyciężać i jestem pewny, że zwyciężymy także teraz – dodał.
Przypomniał o wspólnej defiladzie w wyzwolonym spod władzy bolszewików Kijowie w maju 1920 r.
- Ta uroczystość ma przypominać, że tu leżą bohaterowie, którzy walczyli ramię w ramię z Polską. To przesłanie musi iść także do naszych żołnierzy, którzy teraz bronią Ukrainy od rosyjskiego neoimperializmu – podkreślił ambasador.
Na Cmentarzu Orląt Lwowskich pamięć pochowanych tam uczestników wojny 1920 r. uczcił dzisiaj szef Kancelarii Premiera, Michał Dworczyk.
Jak przypomniał na swoim profilu na Twitterze, na Cmentarzu Orląt Lwowskich spoczywają również uczestnicy "Cudu nad Wisłą".
- Po raz pierwszy w historii razem: Polacy ze Lwowa, Konsul Gen. RP, Gub. Lwowski Maksym Kozytskyy i mer Lwowa Andrij Sadowy oddaliśmy hołd polskim i ukraińskim żołnierzom
- napisał.
Cmentarz Orląt Lwowskich - spoczywają tu również uczestnicy wojny 1920 r. Po raz pierwszy w historii razem: Polacy ze Lwowa, Konsul Gen. RP, Gub. Lwowski @M_Kozytskyy i mer Lwowa @AndriySadovyi oddaliśmy hołd polskim i ukraińskim żołnierzom!
— Michał Dworczyk (@michaldworczyk) August 15, 2022
🇵🇱🤝🇺🇦 pic.twitter.com/Qm3ngPR8MZ
21 kwietnia 1920 r. Rzeczpospolita Polska i Ukraińska Republika Ludowa zawarły umowę polityczną, określającą wspólną granicę obu państw oraz zasady przyszłej współpracy (znaną także jako pakt Piłsudski-Petlura). Z polskiego punktu widzenia była to szansa na budowę federacji państw tej części kontynentu, dla Ukraińców – szansa wywalczenia niepodległości. W maju 1920 r. wojska obu krajów wyzwoliły spod bolszewickiej okupacji Kijów.
Przywódca URL Symon Petlura w odezwie do narodu napisał wówczas: "Wspólną walką zaprzyjaźnionych armii – ukraińskiej i polskiej – naprawimy błędy przeszłości, a krew, wspólnie przelana w bojach przeciw odwiecznemu historycznemu wrogowi, Moskwie, który ongiś zgubił Polskę i zaprzepaścił Ukrainę, uświęci nowy okres wzajemnej przyjaźni ukraińskiego i polskiego narodu”.
Zaledwie tydzień po zajęciu Kijowa przez polsko-ukraińskie wojska, Armia Czerwona rozpoczęła kontrnatarcie. Latem 1920 r. Ukraińcy walczyli m.in. w obronie Zamościa i brali udział w zwycięskiej bitwie z 1. Armią Konną Siemiona Budionnego pod Komarowem. W kwaterze oficerskiej cmentarza wolskiego spoczywa gen. Marko Bezruczko, dowódca 6. Siczowej Dywizji Strzelców Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, dowódca obrony Zamościa. Po zawarciu rozejmu polsko-sowieckiego, armia URL liczyła ok. 35 tys. żołnierzy, którzy samodzielnie rozpoczęli ofensywę przeciw bolszewikom. Około 20 tys. żołnierzy ukraińskich powróciła do Polski. Część wstąpiła do Wojska Polskiego. Niektórzy z nich wzięli udział w wojnie z Niemcami i ZSRS w 1939 r.