Zgodnie z przepisami, w sprawach z oskarżenia prywatnego - a do takich należy zniesławienie - nim dojdzie do rozprawy, sąd podejmuje próbę pojednania stron. Sławomir Nowak, były szef gabinetu politycznego premiera Donalda Tuska i minister transportu, nie stawił się jednak na zaplanowanym na czwartkowe popołudnie posiedzeniu pojednawczym.
Dlatego sąd wyznaczył właściwą rozprawę na 26 listopada 2026 na godz. 9:00.
Asesor Sebastian Kurkiewicz, na prośbę reporterki portalu niezalezna.pl, obecnej podczas posiedzenia, i za zgodą prok. Drelewskiego, zdecydował o jawności nadchodzącej rozprawy.
Uważam, że skoro zniesławienie miało charakter publiczny, to i rozprawa w tej sprawie powinna mieć jawny przebieg
– powiedział po posiedzeniu prok. Drelewski.
Prok. Jan Drelewski wystąpił z oskarżeniem prywatnym przeciwko Sławomirowi Nowakowi po wywiadzie tego ostatniego w programie "Pytanie Dnia". W rozmowie z Dorotą Wysocką - Schnepf Nowak wielokrotnie obraził śledczego, a także pozwolił sobie na sugestie, że prok. Drelewski działał niezgodnie z prawem.
Kuriozum: oskarżony oskarża śledczego
Sytuacja wygląda dziś następująco: przeciwko Nowakowi toczy się obecnie postępowanie o łapówkarstwo przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Autorem aktu oskarżenia dotyczącego tzw. "wątku polskiego" w tej sprawie sprawie był prok. Drelewski. Kiedy jednak "wątek polski" sąd wyodrębnił do oddzielnego postępowania, a następnie postępowanie to umorzył, Nowak złożył zawiadomienie do prokuratury.
Były szef gabinetu Donalda Tuska twierdził, jakoby prok. Drelewski przekroczył wobec niego swoje uprawnienia w toku podejmowanych służbowo czynności śledczych. Będąc pewnym swych racji, Nowak obraził wielokrotnie prok. Drelewskiego na antenie TVP w likwidacji. Prok. Drelewski zareagował oskarżeniem prywatnym o zniesławienie. Nowak usiłował wstrzymać to postępowanie, wnioskując o zawieszenie go do momentu zakończenia śledztwa o rzekome przekroczenie uprawnień.
Trwające obecnie śledztwo nie wstrzymało jednak sprawy o zniesławienie.
Sprawę o rzekome nadużycie uprawnień prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze. Śledztwo oficjalnie zostało wszczęte dopiero 18 września br.