Prokurator Ostrowski zauważył, że w zespole tym znajdowali się ludzie powołani jeszcze przez prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta. - Nikt ich nie wyrzucał ot tak, dla zasady. Byli fachowcami, i zostali, tak jak wiele innych osób w Prokuraturze Krajowej. Teraz uzurpatorzy pozbyli się wszystkich, jednym cięciem - dodał prokurator.
- Rodzi się pytanie, po co takie kroki? Takie rzeczy robi tylko ktoś, kto ma coś do ukrycia. Czyli ktoś, kto zamierza użyć aparatu przemocy, którym dysponują służby specjalne, w celach niecnych. Kto chce obsadzić WSZYSTKO swoimi ludźmi
– napisał Ostrowski.
Widmo permanentnej inwigilacji zawisło nad Polską
— Michał Ostrowski (@OstrowskiProk) April 11, 2024
Stała się rzecz niesłychana. Nielegalna władza w Prokuraturze Krajowej jednym cięciem odwołała cały skład prokuratorów od tzw. czarnych teczek! Czyli tych, którzy opracowywali dla Prokuratora Krajowego lub Zastępców Prokuratora…
W mediach społecznościowych pojawiły się pierwsze komentarze.
No to pięknie. Z nadzoru nad kontrolami operacyjnymi w Prokuraturze Krajowej wylecieli wszyscy prokuratorzy, którzy zajmowali się najbardziej newralgicznym - z punktu widzenia praw obywateli - obszarem jakim jest inwigilacja. I byli to prokuratorzy z kilkunastoletnim stażem… https://t.co/PK83ZOUPV5 — Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) April 11, 2024
Bardzo ważne informacje od prok. Ostrowskiego⬇️
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) April 11, 2024
Czy Adam Bodnar i neoPK organizują właśnie system niekontrolowanej inwigilacji? https://t.co/vJjBgdk57c