Wizytę von der Leyen w Polsce i jej dzisiejsze wystąpienie w Katowicach poprzedziło ogłoszenie decyzji o zamknięciu procedury z art. 7 o naruszenie praworządności wobec Polski.
"Dziś rozpoczyna się nowy rozdział dla Polski. Uważamy, że po ponad 6 latach procedurę art. 7 ust. 1 można zamknąć. Gratuluję premierowi Donaldowi Tuskowi i jego rządowi tego ważnego przełomu. Jest to wynik ich ciężkiej pracy i zdecydowanych wysiłków na rzecz reform"
- oświadczyła w poniedziałek przewodnicząca KE.
Komentatorzy i politycy obecnej opozycji w Polsce nie mają wątpliwości, że uruchamianie procedur naruszenia traktatów miało wyłącznie wymiar politycznej presji na rząd Zjednoczonej Prawicy i nie miało nic wspólnego z realnym zagrożeniem dla tzw. praworządności.
Takie stanowisko zdaje się utwierdzać... niemiecka prasa.
"Sueddeutsche Zeitung" stwierdził, że "Bruksela chce pokazać Polakom, że głosowanie za proeuropejskim rządem opłaca się zarówno politycznie, jak i finansowo".
"SZ" pisze także o "nagradzaniu" za proeuropejski kurs rządu.