"Jak do tej pory żaden z dyrektorów ani organów prowadzących nie przedstawił lubelskiemu kuratorowi oświaty informacji o tym, że jest jakieś niebezpieczeństwo związane z tym, że do rozpoczęcia roku nie dojdzie"
– powiedziała Misiuk na konferencji prasowej.
Zastrzegła, że sytuacja epidemiczna może w każdej chwili się zmienić. "Gdyby doszło do tego, to mamy przygotowany schemat działania, żeby szybko na wszelkie niepokojące sytuacje zareagować" - zapewniła.
Misiuk podała, że podczas letniego wypoczynku w województwie lubelskim, w którym w różnych formach zorganizowanych uczestniczyło ponad 27 tys. dzieci i młodzieży, nie było ani jednego ogniska koronawirusa, ani też żadnej trudnej sytuacji związanej ze stanem epidemii. "Można z pewną ostrożnością powiedzieć, że takie miejsca nie muszą być niebezpieczne" - podkreśliła.
Szefowa wojewódzkiego Sanepidu Maria Korniszuk podała, że jeden z pracowników gospodarczych w szkole podstawowej Trawnikach jest zarażony koronawirusem, natomiast w szkole w Palikijach pracownicy mieli kontakt z osobą zarażoną. Sanepid wszczął w obu przypadkach stosowne postępowanie. "Czekamy na wyniki badań osób, które miały styczność z zarażonymi. Jest nadzieja, że te placówki rozpoczną normalnie rok szkolny" – powiedziała Korniszuk.
Zapytana o warunki wprowadzenia w szkołach nauczania hybrydowego Korniszuk powiedziała, że w każda sytuacja oceniana będzie indywidualnie, w zależności m.in. od rodzaju szkoły, jej infrastruktury i możliwości zorganizowania warunków nauczania w sposób bezpieczny. "Każda kwestia musi wynikać z faktycznego zagrożenia epidemiologicznego i rzeczywistych warunków, jakie istnieją w szkole" – powiedziała.
Jak podała Misiuk, obecnie nie zapadła żadna decyzja o wprowadzeniu nauczania hybrydowego w regionie.
W Lublinie szkoły są przygotowane do rozpoczęcia nowego roku szkolnego – zapewnił podczas briefingu w Ratuszu zastępca prezydenta Lublina Mariusz Banach. "
Oprócz wytycznych i zaleceń MEN oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego samorząd Lublina przygotował też własne rekomendacje dla szkół. M.in. w miarę możliwości zajęcia poszczególnych klas mają się odbywać w jednej sali, uczniowie nie powinni zmieniać ławek, przerwy między lekcjami powinny być w różnym czasie dla różnych klas, uczniowie mają je spędzać na świeżym powietrzu. W szkołach mają być miejsca do izolacji uczniów, należy otworzyć wszystkie wejścia, prowadzić ewidencję osób wchodzących, zalecone zostały zdalne kontakty z rodzicami.
"Nie każda placówka w pełni zrealizuje te rekomendacje, każda dopasuje je do siebie, ale w większości lubelskich szkół takie rozwiązania zostały zaplanowane i będą wdrażane"
– powiedziała dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania Urzędu Miasta w Lublinie Ewa Dumkiewicz-Sprawka.
Niektóre szkoły wprowadziły własne rozwiązania. W szkole podstawowej nr 40 wydłużono naukę do godz. 17, aby w trakcie zrobić godzinną przerwę przeznaczoną na dezynfekcję pomieszczeń. W szkole podstawowej nr 51 w stołówce wstawiono ekrany oddzielające poszczególne stoliki. W Zespole Szkół nr 1 w niektórych salach ustawiono tak ławki, aby przy każdej siedział tylko jeden uczeń.
Dumkiewicz-Sprawka poinformowała, że w lubelskich przedszkolach w czasie wakacji, na przełomie lipca i sierpnia, był jeden przypadek zawieszenia zajęć, w związku z wykryciem zarażenia koronawirusem u jednego z pracowników. Przerwa w zajęciach trwała tydzień. Obecnie, od 25 sierpnia zawieszona jest działalność innego przedszkola, tam w kwarantannie jest jeden z wychowanków.