Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Nawrocki rozmawiał z Trumpem po spotkaniu na Alasce. "Może się to zakończyć na dwa sposoby"

- W naszym dobrze pojętym interesie jest to, by wojna zakończyła się, aby wojna, którą wywołała Federacja Rosyjska mogła zostać w końcu zakończona na maksymalnie sprawiedliwych warunkach, które są do zaakceptowania przez obie strony. (...) Nie mamy pewności, w jaką stronę te rozmowy się potoczą, jaki będzie ich finalny efekt, ale skoro chcemy wszyscy zakończenia wojny, to może zakończyć się na dwa sposoby - albo kapitulacją jednej ze stron, dla nas najważniejsza byłaby porażka Federacji Rosyjskiej, ale drugim rozwiązaniem są negocjacje - powiedział dzisiaj szef Biura Polityki Międzynarodowej przy Kancelarii Prezydenta RP, Marcin Przydacz.

Reklama

Komisja Europejska poinformowała dziś, że Donald Trump zdał dziś raport z rozmów z rosyjskim zbrodniarzem europejskim liderom, wśród których był prezydent Karol Nawrocki. Potwierdziła to w mediach społecznościowych Kancelaria Prezydenta RP.

- Dziś rano, przed godziną 7.00 czasu polskiego taka rozmowa telefoniczna się odbyła, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, dwa dni temu również w takim formacie odbyła się telekonferencja zorganizowana przez stronę amerykańską z kluczowymi europejskimi sojusznikami. Wówczas uzgodniono, że tuż po rozmowach na Alasce, Trump raz jeszcze zadzwoni do europejskich sojuszników, by podzielić się swoimi wrażeniami, ustaleniami, informacjami, tak, by dialog transatlantycki mógł być uznany za aktywny

- mówił podczas briefingu prasowego szef Biura Polityki Międzynarodowej przy Kancelarii Prezydenta RP, Marcin Przydacz. 

W rozmowie udział wzięli, obok Donalda Trumpa, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, premier Włoch Giorgia Meloni, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, prezydent Polski Karol Nawrocki, prezydent Finlandii, Alexander Stubb oraz sekretarz generalny NATO Mark Rutte i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

- To była dość długa rozmowa, podczas której prezydent Donald Trump zreferował swoje dotychczasowe ustalenia. W naturalny sposób nie była to rozmowa publiczna, więc też nie będę w szczegółach o tym mówił. To, co mogę powiedzieć, to jakie stanowisko przedstawiła strona polska przez prezydenta Karola Nawrockiego - powiedział dziennikarzom Przydacz.

Sprawiedliwy pokój

- Po pierwsze uznajemy, że w naszym dobrze pojętym interesie jest to, by wojna zakończyła się, aby wojna, którą wywołała Federacja Rosyjska mogła zostać w końcu zakończona na maksymalnie sprawiedliwych warunkach, które są do zaakceptowania przez obie strony. Z jednej strony przez zaatakowaną Ukrainę, z drugiej - aby móc mówić o jakimkolwiek porozumieniu, musi zaakceptować to porozumienia także i strona agresora, Federacja Rosyjska, w przeciwnym razie trudno będzie mówić o jakimkolwiek trwałym pokoju

- dodał.

Przekazał, że "w Polsce za pewną wartość uważamy", że rozmowy pokojowe się rozpoczęły i jest dyskusja w tej sprawie.

- Oczywiście nie mamy pewności, w jaką stronę te rozmowy się potoczą, jaki będzie ich finalny efekt, ale skoro chcemy wszyscy zakończenia wojny, to może zakończyć się na dwa sposoby - albo kapitulacją jednej ze stron, dla nas najważniejsza byłaby porażka Federacji Rosyjskiej, ale drugim rozwiązaniem są negocjacje. takie negocjacje toczyły się wczoraj i pewnie będą się toczyć przez najbliższy czas, bowiem te rozmowy nie okazały się konkluzywne, nie ma twardych w tym zakresie ustaleń - ocenił Przydacz.

Szef BPM wskazał, że "Polska nie tylko przygląda się rozmowom, ale bierze w nich także aktywny udział poprzez swoje bezpośrednie kontakty ze stroną amerykańską oraz ustalenia na odcinku europejskim".

- To co ważne dla pana prezydenta, co wybrzmiało w tej rozmowie, to pewnego rodzaju ocena polityki rosyjskiej, zwłaszcza prowadzonej przez Putina i inne postaci. Także inne głosy pojawiały się w tej rozmowie, mówiące o tym, że Putin jest człowiekiem, do którego słowa należy podchodzić z daleko idącym brakiem zaufania czy ostrożnością, słowem - wielokrotnie podczas ostatnich lat Putin mówił coś innego, niż w rzeczywistości realizował i trzeba mieć tego świadomość podczas negocjacji - przypomniał Marcin Przydacz.

Nic o nas bez nas

Wskazał, że prezydent RP Karol Nawrocki "mając historyczną świadomość tego, co działo się w Europie Środkowo-Wschodniej, chociażby w ostatnim stuleciu, uważa, i to wybrzmiało bardzo wprost, że wszelkiego rodzaju ustalenia dotyczące Ukrainy musza mieć swój wymiar w postaci udziału Ukrainy w tych rozmowach".

- Bez Ukrainy nie sposób mówić o finalnym, sprawiedliwym zakończeniu tej wojny. Patrząc na nasze doświadczenie historyczne, można skonkludować "nic o nas bez nas". Jest już potwierdzone, że te rozmowy bezpośrednie USA-Ukraina będą miały miejsce, co uważamy za wartość. Mamy głęboką nadzieję, że te rozmowy odbędą się w dobrej atmosferze, by mówić w przyszłości o sprawiedliwym zakończeniu wojny. Sprawiedliwe to nie tylko takie, jakie w Polsce wyobrażalibyśmy sobie jako sprawiedliwe, ale takie, które będzie finalnie zaakceptowane przez stronę ukraińską

- dodał.

Marcin Przydacz przekazał, ze w sprawie rozmowy z Donaldem Trumpem był w kontakcie ze stroną rządową.

 

 

 

 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama