Prezydent Litwy Gitanas Nauseda oświadczył po czwartkowym spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim, że Rosja nie dąży do pokoju i że polski przywódca przekaże tę wiadomość prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi w trakcie ich przyszłotygodniowych rozmów.
W warszawskim spotkaniu uczestniczyli również prezydenci Łotwy i Estonii, Edgars Rinkeviczs i Alar Karis, premier Danii Mette Frederiksen, a przez łącze wideo - prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Jednoznaczny przekaz
– Celem spotkania było uzgodnienie stanowisk i upewnienie się, że prezydent Trump usłyszy naszą ocenę obecnej sytuacji, perspektyw pokoju i zachowania Rosji – powiedział Nauseda w komentarzu wideo opublikowanym przez jego biuro. - Wszyscy rozumiemy, że Rosja nie dąży do pokoju w sposób autentyczny, że nie chce pokoju i że można go osiągnąć jedynie poprzez nałożenie na nią surowych środków i wzmocnienie mechanizmu sankcji – oświadczył litewski prezydent. - Administracja Stanów Zjednoczonych również powinna to zrozumieć – dodał.
Following the meeting in Warsaw, regional leaders held a video call with President @ZelenskyyUa.
— Gitanas Nausėda (@GitanasNauseda) August 28, 2025
We reaffirmed our united support for Ukraine and its people. Lithuania will continue to stand by Ukraine in defense, recovery and the path to peace. pic.twitter.com/n8D1zpRwsq
– Wczorajsze wydarzenia w Ukrainie prawdopodobnie potwierdzają i dowodzą, że mamy rację, że Rosja nie ma zamiaru dążyć do pokoju, że próbuje zająć jeszcze więcej terytorium Ukrainy i że należy do niej przemawiać nie językiem dyplomacji, ale z pozycji siły – powiedział Nauseda. W czwartek - przypomniała agencja BNS - Rosja ostrzelała Ukrainę 598 dronami i 31 pociskami. W Kijowie zginęły co najmniej 23 osoby.
Nauseda stwierdził, że poglądy Nawrockiego na wsparcie dla Ukrainy i kwestie regionalnego bezpieczeństwa nie różnią się od opinii premiera Donalda Tuska.
Przestroga przed zbytnim kompromisem
Prezydent Estonii Alar Karis oświadczył, że Europa musi wzmacniać wysiłki zmierzające zarówno do wspierania Ukrainy, jak i rozbudowy własnych zdolności obronnych oraz że musi zachować jedność we wspieraniu Ukrainy - przekazała BNS.
Według Karisa nie wolno iść na kompromis w imię pokoju. Pozorny pokój - ostrzegł estoński przywódca - doprowadzi do kolejnego aktu agresji. - Putin nie jest godny zaufania. Pokój osiągnięty na podstawie fałszywych przesłanek raczej nie zaspokoi jego apetytu - stwierdził. - Rosja stanowi długoterminowe i kompleksowe zagrożenie. Widzieliśmy ataki hybrydowe i działania floty cieni, sięgające nawet terytorium NATO – powiedział. - Pokój jest możliwy tylko dzięki stanowczym i prawnie wiążącym gwarancjom bezpieczeństwa dla Ukrainy, popartym realnymi zasobami i konkretnymi planami.
Glad to meet in Warsaw with 🇵🇱🇱🇹🇱🇻🇩🇰 leaders & Pres. @ZelenskyyUa online. #Europe must stand united, contain Russia & ensure #Ukraine gets real guarantees. A peace built on broken principles is just a prelude to new aggression. Thank you Pres.@NawrockiKn for bringing us together. pic.twitter.com/nrtlnC9JEk
— Alar Karis (@AlarKaris) August 28, 2025
Członkostwo w NATO musi pozostać celem Ukrainy, ponieważ jest to najsilniejsza gwarancja bezpieczeństwa – powiedział Karis. Prezydent podkreślił znaczenie obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych i wkład tego kraju w zapewnienie bezpieczeństwa w Europie, nazywając amerykańską obecność „kluczowym elementem skutecznego odstraszania”.